Jump to content

All Activity

This stream auto-updates

  1. Last week
  2. srd Podciaganie nachwytem szeroko 3s5/5/5 Podciaganie Incline PullUp Podchwyt 3s 10/10/10 Podciaganie podchwytem zamknietym 3s 5/5/5 Podciaganie Incline PullUp Nachwyt 3s 10/10/10 Podciaganie chwytem mlotkowym 3s 4/4/4 T-Bar Dips 3s 7/7/7 Brzuszki do pozycji V 3s 12/12/12 PT .Pompki z rekoma szeroko 3s 16/16/16 .Pompki diamentowe 3s 14/13/13 .Pompki z nogami na podwyzszeniu 3s 14/14/14 .Dipy 3s 9/9/8 .Dipy na drazku 3s 12/12/12 .pompki pike 3s 7/7/ Plank 3s 60s/60s/60s dzisiaj aktualnie waga 76.1 takze ile w dół moim zdaniem jest podobnie,ale ciekawiej zawsze jest w kalistenice
  3. 2kg w tydzień to bardzo ładny wynik
  4. A to teraz jest to zrozumiałe I jak po pierwszym treningu? Lepiej niż na siłce?
  5. no siłownia jest na hali sportowej a ona jest pod szkole takze tak srednio z silownia w lato !! trening Pompki z rekoma szeroko 16/16/15 Pompki diamentowe 14/13/13 Pompki z nogami na podwyzszeniu 14/14/14 Dipy 9/8/8 Dipy na drazku 12/12/12 pompki pike 3s 7/6/6 Crunch Kicks 16/16/16
  6. Witaj Norbi! Jeszcze jakbyś dopisał powtórzenia w tych ćwiczeniach to byłoby łatwiej ocenić. Dziwnie że zamykają siłkę na wakacje
  7. Earlier
  8. witam,siłownia sie skonczyla bo u mnie w lato zamykaja niestety,ale wracamy do kalsiteniki juz jeden tydz treningow zrobilem Mój plan ____________Poniedziałek_____________ Pompki z rekoma szeroko 3s Pompki diamentowe 3s Pompki z nogami na podwyzszeniu 3s Dipy 3s Dipy na drążku 3s pompki pike 3s Brzuszki do pozycji V 3s Plank 3s Cardio 3,5km jedna strone na plac piłka półtora godziny ____________Środa________________________ Podciaganie nachwytem szeroko 3s Podciaganie Incline PullUp Podchwyt 3s Podciaganie podchwytem zamknietym 3s Podciaganie Incline PullUp Nachwyt 3s Podciaganie chwytem mlotkowym 3s T-Bar Dips 3s Podciaganie z przytrzymaniem brody nad drazkiem 3sek 3 serie Crunch Kicks 14/14/16/16 3serie Cardio 3,5km jedna strone na plac piłka półtora godziny ___________Piątek_____________ 1.Pompki z rekoma szeroko 3s 2.Pompki diamentowe 3s 3.Pompki z nogami na podwyzszeniu 3s 4.Dipy 3s 5.Dipy na drążku 3s 6.pompki na kostkach 7.pompki pike 3s Cardio 3,5km jedna strone na plac ___________Sobota________________________ 1.Podciaganie nachwytem szeroko 3s 2.Podciaganie Incline PullUp Podchwyt 3s 3.Podciaganie podchwytem zamknietym 3s 4.Podciaganie Incline PullUp Nachwyt 3s 5.Podciaganie chwytem mlotkowym 3s 6.T-Bar Dips 3s 7.Podciaganie z przytrzymaniem brody nad drazkiem 3sek 3 serie 8.Wznosy kolan do klatki piersiowej Cardio 3,5km jedna strone na plac do tego jeszcze w niedziele piłka i inne rzeczy ruchliwe wiec chyba starczy na cardio w ciągu tygodnia no i oczywiscie praca,ktorej tez sie duzo ruszam 2650 kcal 160B 79T W325g REDUKCJA !!! PIERWszy miesiac START redukcji 20 czerwca 2022 zakonczenie 20 wrzesien ! 7dzien Redukcji 76,8 kg 2kg mniej ! jak ocenianie plan na redukcje ?
  9. STREET WORKOUT – AKCESORIA DO TRENINGÓW. Artykuł poruszy kwestie związane z akcesoriami do treningów Street Workout. Postaramy się omówić wszystkie możliwe akcesoria, które mogą nam pomóc przy treningach Street Workout jak i kalisteniki. Na samym początku zastanówmy się czy warto inwestować w akcesoria treningowe, bo przecież Street Workout i kalistenika to trening z własną masą ciała, więc po co jakieś akcesoria? Ano są one fajnym urozmaiceniem treningów, dają wiele możliwości w ćwiczeniach jak i pomagają nam przy szybszym rozwoju w przypadku gdy nasze ciało zaadoptuje się do wykonywanych ćwiczeń i popadniemy w stagnacje. Oczywiście opisane akcesoria nie są wymagane do naszych treningów., ale zdecydowanie pomagają. Spis treści: Drążek, Poręcze, Uchwyty do pompek/paraletki, Kółka gimnastyczne. Kółko gimnastyczne, Taśmy TRX Gumy PowerBand. Obciążenie, Kettlebel 1. Drążek. Wyróżniamy kilka podstawowych form drążka poziomego. – Drążek zewnętrzny (od 359zł) w wersji ogrodowej najtańszej lub zbudowany przez firmę która zajmuje się produkcją Street Workout Parków wtedy mamy gwarancję jakości i atesty bezpieczeństwa. – Drążek rozporowy, (od 29,9 zł) który możemy zamontować w futrynie ze względu na części które trzeba wkręcić do futryny raczej montuje się go na dłużej, ponieważ manipulacja nim w celu zmiany wysokości będzie czasochłonnym procesem gdzie dodatkowo zostawiamy dziury po wkrętach. – Drążek futrynowy wielofunkcyjny, (od 199zł) to funkcjonalny drążek treningowy, montowany na framudze drzwi. Wystarczy jeden ruch, by zamontować i zdemontować drążek. Dodatkowo może być stosowany jako dodatek do ćwiczeń na ziemi i wykonywania pompek. Niestety jest znany z filmików gdzie osoby trenujące spadają z niego. – Drążek ścienny (od 129zł) – ten typ drążka musimy przymocować na stałe w wyznaczone miejsce przeważnie na minimum 4 – 6 śrub. Są wersje z samym drążkiem jak i z różnymi chwytami, a powieszony niżej może służyć jako poręcze do dipsów. – Drążek do sufitu (od 209zł) – montujemy go również na 4-6 śrub raczej na stałe, drążki sufitowe przeważnie są wielofunkcyjne z różnymi uchwytami jak i zaczepek na worek treningowy. – Drążki na drabinki gimnastyczne (od 170zł) tutaj mamy 2 podstawowe wersje – zwykły drążek (od 170zł) i wielofunkcyjny drążek (od 380zł) z możliwością zamontowania odwrotnie i wtedy posłuży jako poręcze do dipsów. Niestety w wersji wielofunkcyjnej niewygodnie jest robić wejścia siłowe (MuscleUp) ze względu na różne chwyty. – Drążek gimnastyczny (od 3300zł) raczej spotykany w salach gimnastycznych, jak nazwa mówi służy on do gimnastyki ze względu na swoją elastyczność większość elementów robi się dużo łatwiej. – Drążek mobilny (od 389zł) możemy go przenosić i regulować wysokość bez większego problemu, możemy na nim ćwiczyć w domu jak i na zewnątrz , niestety jest niestabilny w swojej czystej postaci i nie ma mowy o wejściu siłowym (MuscleUp), modyfikując dolną konstrukcję drążka moglibyśmy stworzyć możliwość poćwiczenia bardziej zaawansowanych elementów. I teraz pytania, który najlepszy i który wybrać? Niestety jednoznacznej odpowiedzi nie możemy wybrać. Jednak pewne jest to, że drążki wewnętrzne przeważnie służą do treningów bazy niż bardziej zaawansowanych elementów. Jeżeli chodzi o trening elementów to najlepszą opcją byłby drążek gimnastyczny na sali treningowej o ile taką mamy lub mamy do takiej dostęp. Na pozostałych drążkach ze względu na swoją konstrukcję (różne uchwyty, lub brak stabilności) będzie ciężko wykonać przytaczanego kilka razy MuscleUpa czy np. Wymyku. Elementy statyczne typu FrontLever czy BackLever to jeszcze byłoby w stanie wykonać na większości drążków oprócz drążka rozporowego czy futrynowego wielofunkcyjnego ze względu na to że mogą puścić i spadniemy. Daleko nie muszę szukac, sam miałem szczęście w nieszczęściu że drążek rozporowy (zabezpieczony śrubami) puścił gdy robiłem FrontLevera, wynik – 1:0 dla drążka, krwiak na talerzu biodrowym i wizyta na pogotowiu w celu odsysania ropy. A co by było jak akurat przechodziłbym do BackLevera i wisząc głową w dół puściłby drążek? Nawet nie chce myśleć. 2. Poręcze. Tutaj podobnie jak przy drążku mamy kilka możliwości z poręczami, a ich zakup jest zależny od tego w jakim celu będziemy je używać i w jakim miejscu. Wiadomo, że poręcze zewnętrzne nie wykorzystamy do treningu w domu, a poręcze przenośne możemy użyć wszędzie lecz tracimy na ich stabilności. Wyróżniamy takie rodzaje poręczy: – Poręcze zewnętrzne, (od 619zł) możemy je zamontować w ogrodzie, lub gdzie nam pasuje ich montaż będzie wymagał wkładu czasu jak i kosztów bo poręcze takie musimy zabetonować, lecz dzięki temu mamy dużą stabilność i trwałość na lata. Tutaj raczej ciężko znaleźć same poręcze przeważnie są to zestawy z drążkami. – Poręcze przenośne zwykłe (od 179zł)- jak nazwa mówi są to zwykłe poręcze o określonej wysokości z małym rozstawem poziomej rurki przez co niektóre elementy ze Street Workoutu są niewykonalne, np Ruskie Dipsy, Victorian czy Tigerband HandStand. Plus jest taki że łatwo je przemieszczać bez potrzeby rozkręcania. Niestety są to dwie osobne poręcze przez co tracimy na stabilności. – Poręcze przenośne z regulacją (od. 234zł)- tu możemy dopasować sobie wysokość do treningu danych elementów jak i naszych predyspozycji. Rurka treningowa jest dłuższa niż w przypadku zwykłych przenośnych poręczy, dzięki czemu możemy robić elementy których nie możemy w tańszej wersji poręczy, ponadto dochodzą nam nowe możliwości treningowe z innymi elementami np. FrontLever, BackLever czy Hefasto. Plus jest taki że poręcze możemy połączyć ze sobą dzięki czemu zyskujemy na stabilności. – Poręcze na ścianę (od 199zł) opcja identyczna jak w przypadku drążka na ścianę montujemy je do naszej ściany na 4-6 śrub w zależności od modelu i cieszymy się stabilną wersji poręczy lecz tu odpadają nam niektóre elementy jak np Planch czy Hefasto bo się najzwyczajniej w świecie nie zmieścimy. – Poręcze na drabinki gimnastyczne (od 429z)- w tym przypadku lepiej kupić wersje drążek/poręcze dzięki czemu mamy możliwość opcji drążka lub poręczy, wygodniej w przypadku np 1 drabinki w domu. No i dokonujemy jednego zakupu a nie dwóch. 3. Uchwyty do pompek/paraletki. Teraz poruszymy temat każdego fana HandStandu czy Plancha. Oczywiście wszelkie uchwyty do pompek powstały po to, aby zwiększyć efekty przy pompkach poprzez większy zakres ruchu. W kalistenice jak i w Street Workout coraz bardziej jest popularne wykorzystywanie tych przyrządów do stania na rękach czy plancha, ze względu na to że chwyt jest lepszy co się przekłada na lepszy balans ciała, ponad to lepiej wykonywać niektóre kombinacje np. przejście z L-Sit do HandStandu. Tutaj oczywiście to samo co w poprzednich akcesoriach – ilu producentów tyle różnych uchwytów czy paraletek. Najpierw omówmy je po kolei: – Uchwyty do pompek (od 29,99zł)- zwykłe, najzwyklejszy kształt, bez żadnych udziwnień czy dodatków, prostota wykonania, a max użyteczności. Sam posiadam dokładnie ten sam model i od 3 lat są używane bez żadnych problemów. – Uchwyty do pompek wzmocnione (od 29zł) – mocniejsza wersja zwykłych uchwytów, ale są dużo bardziej wygodne i lepiej się je trzyma w dłoni. Mając je w rękach czuć solidne wykonanie. Miałem przyjemność na nich ćwiczyć i przyznam szczerze że są o niebo lepsze od tych zwykłych a różnica w cenie jest niewielka. Osobiście polecam tą opcję. – Uchwyty typu fitness (od 19,99zł) – tutaj na wet nie będę linkował bo szkoda czasu na przeglądanie produktów które mogą służyć tylko i wyłącznie jako zwiększenie zakresu ruchu przy pompkach, a inne elementy jak np HandStand to po prostu jest albo niewygodnie albo ryzykownie. – Paraletki (od 89zł) – funkcjonalność prawie jak przy uchwytach do pompek tyle że przez swój rozmiar rurek można dodatkowo wykonywać fajne elementy typu TigerBand HandStand no i dużo osób preferuje wybór drewnianych uchwytów, więc tutaj zależy od osoby która będzie na nich trenowała. 4. Kółka gimnastyczne. W tym przypadku mamy 2 podstawowe opcje wyboru, kółka wykonane z drewna i z ABSu które zaraz opiszemy. Kółka gimnastyczne są według mnie jednym z lepszych akcesoriów treningowych ze względu na swoją szeroką gamę ćwiczeń. Można na nich wykonywać wiele elementów statycznych tych samych co na drążku np Front Lever i BackLever, a na wysokim zamocowaniu możemy zrobić fajne i płynne przejście z FrontLevera do BackLevera. Mógłbym się długo rozpisywać na temat kółek, ale nie taki cel jest tego artykułu, tu tylko wstępnie omawiamy poszczególne akcesoria. – Kółka z ABSu (od 84zł) – kółka są solidne i wytrzymałe, moje odczucie po treningu na nich jest taki, że dłonie dużo bardziej się pocą niż jak na kółkach drewnianych, przez co jest gorzej z chwytem, ponieważ dłonie się wyślizgują. – Kółka drewniane (od 109zł) – Cena jest troszkę większa niż za kółka z ABSu ale różnica w chwycie kolosalna, mając właśnie takie kółka, nigdy bym się nie przerzucił na te z tworzywa. Chwyt jest pewniejszy, dłonie się nie pocą i po 3 latach treningów nic się z nimi nie dzieje, więc osobiście polecam. Jedyny mankament niektórych ćwiczeń na kółkach jest to, że np przy wejściach siłowych czy dipsach bardzo obcierają się ramiona od taśmy. Warto ją czymś zabezpieczyć lub ćwiczyć w koszulce z długim rękawem. 5. Kółko gimnastyczne/wałek/roller. Kółko gimnastyczne służy do wzmocnienia mięśnia prostego brzucha, dodatkowo zaangażowane są mięśnie głębokie i skośne. Pobudzamy jeszcze mięsień najszerszy grzbietu, obły większy, mniejszy oraz podgrzebieniowy. W mniejszym stopniu mięśnie ramion – biceps i triceps. Podstawowe opcje to wałek z jednym kółkiem i wałem z dwoma kółkami, + oczywiście wszelkie inne wersje do celów Fitnessowych z przeróżnymi wyglądami i funkcjami. Ja jednak polecam zwykłe standardowe wersje bez zbędnych dodatków. – Zwykłe kółko do ćwiczeń (od 39,90zł) – zwykłą tradycyjna podstawowa wersja kółka do ćwiczeń, tania a jednocześnie bardzo skuteczna. – Podwójne kółko do ćwiczeń (od 28.99zł) – wersja niemal że identyczna, tyle że jest dodatkowe takie samo kółko, wersja dla osób początkujących, ze względu na całą szerokość przez co kółko jest bardziej stabilne. Trzeba uważać na poprawną technikę wykonywania ćwiczeń na kółkach, ze względu na łatwe narażenie na przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Oczywiście innych wersji kółek bardziej fitnessowych nie poruszamy bo wraz z nowoczesnym wyglądem cena jest nawet 3-4 razy większa. 6. Taśmy TRX Tutaj nie ma większych kombinacji, w każdych taśmach trx wzór jest taki sam jak i funkcjonalność, ogromny zestaw ćwiczeń praktycznie na całe ciało. Z tym że jest to zrobione już jako dziedzina fitness przez co są możliwe kursy do zrobienia na Instruktora TRX. Czy jest to potrzebne do treningu? Można na nich wykonywać fajne i wartościowe ćwiczenia, ale mając kółka gimnastyczne możemy robić praktycznie to samo, więc odpowiedź należy do Ciebie. – Taśmy TRX (od 99zł) – oryginalne taśmy kosztują nawet ok 500zł, natomiast podróbki które różnią się przeważnie kolorem, no i może trochę jakością, która zbytnio nie wpływa na trening otrzymamy już za 99zł. 7. Gumy PowerBand. Kolejny popularny wspomagacz do treningów, jest kilka kolorów gum z innymi właściwościami za chwilę pokrótce sobie je przedstawimy i omówimy, natomiast ogromna ilość możliwości w treningach jak i przy rozciąganiu będzie poruszona w innym artykule. – Pomarańczowa (od 99,99zł) – opór 45-55kg – Limonka (od 89zł) – opór gumy 30-80kg – Niebieska gruba (od 92zł) – opór gumy 17-38kg – Zielona (od 69zł) – opór 26-36kg – Niebieska cienka (od 43zł) – opór 13,5-27kg – Czarna (od 39zł) – opór 12-18kg często używana w Street Workout do nauki elementów statycznych, czy jako pomoc w podciągnięciach. – Czerwona (od 27zł) – opór 8-10kg – Żółta (od 16zł) – opór gumy 1,8-5,6kg często używana w Street Workout do końcowego szlifowania elementów statycznych, jak i rozciągania mięśni. Wybór należy do Was w zależności od Waszych predyspozycji, ja polecam dwie najczęściej używane. Dodatkowo są jeszcze małe gumy treningowe które wykorzystuje się je w treningu nóg, ale nie będziemy ich omawiać, ponieważ powyższe gumy również można wykorzystać do treningu nóg jak i treningu bazy czy przy nauce elementów statycznych. 8. Obciążenie, Kettlebel Co do kwestii obciążeń to mamy 2 opcje, albo kamizelka treningowa, albo pas z obciążeniem w postaci talerzy lub kettla. Omówimy te dwie opcje. Warto zainwestować w obciążenia jeżeli jesteś na poziomie średnio-zaawansowanym lub zaawansowanym, ponieważ do budowania siły i masy potrzebny jest opór przy ćwiczeniach, natomiast jeżeli chcesz ćwiczyć metodą hipertrofii no to obciążenie jest niezbędne. – Kamizelka treningowa – im droższa tym większe pole manewru przy ciężarach. Tutaj np kamizelka z zakresem 1-18kg (od 339zł) i kamizelka z zakresem 1-10kg (od 169zł). Tak naprawdę manipulacja po 1kg przy takiej wadze dla osoby średnio-zaawansowanej nie jest zbyt użyteczna, a minus jest taki, że nie przekroczymy wagi maksymalnej obciążenia, natomiast plus jest taki, że jest wygodniej bo nic nam nie dynda między nogami. – Pas do obciążenia (od 109,99zł) – idąc w tą stronę obciążeń pas jest nam niezbędny do zamontowania obciążenia w postaci talerzy czy kettli. Do pasa przydałoby się kupić obciążenie. Tu warto się zastanowić wybrać np talerze 4x5kg (od 94zł) lub kettla 16kg (od 169,99zł) ewentualnie 20kg (od229zł). Różnica jest podstawowa talerze możemy regulować 5-10-15-20kg co jest korzystne gdyż na dipsa przeważnie więcej weżniemy niż na podciągnięcie. Kettlebel modyfikacji wagi nam nie daje za to daje nam atlas ćwiczeń z jego wykorzystaniem co daje nam fajne urozmaicenie do treningów. Reasumując pierwsza opcja wyniesie nas 109zł-269 zł z limitem obciążenia do 18kg, a druga 127,99zł – 278,99zł. Różnica w cenie nie jest duża, a osobiście preferuje i polecam drugą opcję, dla średnio-zaawansowanych talerze, a dla zaawansowanych kettle i to nawet 2x32kg o ile jesteśmy w stanie pozwolić sobie cenowo na taki rarytas. Myślę, że to byłoby na tyle o akcesoriach treningowych które chciałem opisać. Miałem dylemat nad opisaniem jeszcze rękawiczek/skórek/magnezji jak i rollerów czy innych drobnych akcesoriów typu skakanka. Stwierdziłem że zostawię to na inny artykuł o akcesoriach około treningowych (przygotowanie do treningu – rozgrzewka, i po treningu – rozciąganie). Artykuł napisany prostym językiem, aby mógł trafić do każdego, bez profesjonalnych sformułowań, czy tekstów skopiowanych z internetu. W całości napisany przeze mnie dla portalu Uliczny-Trening.pl Kopiowanie materiału surowo zabronione. Siła z Wami! Dynloth
  10. POLE DANCE Głogów Anima Danza kalina.tomczak@gmail.com 508 056 461 Brak Danych Aleja Wolności 2 67-200 Głogów MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Zajęcia POLE DANCE w Szkole Tańca Anima Danza.Pole Dance skutecznie wysmukla sylwetkę, a jednocześnie podnosi świadomość własnego ciała. Podczas godziny zajęć na poziomie początkującym jesteś w stanie spalić od 290 do 400 kalorii, a na poziomie zaawansowanym nawet do 700 kalorii. Jeżeli niczego nigdy wcześniej nie ćwiczyłaś to nic nie szkodzi, kurs rozpoczynasz od poziomu 0 (początkującego). Nie bój się o brak kondycji i umiejętności. Jest to sport gdzie wykorzystywanym obciążeniem jest ciężar własnego ciała. Zawiera on w sobie wiele elementów z baletu, akrobatyki, gimnastyki i fitnessu. Dzięki temu dochodzi do równomiernego i stopniowego przyrostu tkanki mięśniowej. Ta unikalna forma tańca może poprawić Twoją koordynację ruchową, elastyczność ciała, zwiększyć siłę oraz kształtować prawidłową postawę.
  11. Kamann – Pole Dance Płońsk Brak Danych 516 618 485 Brak Danych ul. Warszawska 26B, 09-100 Płońsk MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Zapraszam wszystkich na zajęcia pole dance!Pole dance to piękna sztuka, polegająca przeważnie na ekstremalnej akrobatyce, przeplatanej ruchami tanecznymi. Wymaga dużo silnej woli i wysiłku, ale w zamian za to otrzymujemy cudowne samopoczucie, jędrne ciało, uśmiech na twarzy, a przede wszystkim ogromną satysfakcję z własnej osoby.Serdecznie zapraszam na zajęcia grupowe oraz indywidualne :)Aktualne zajęcia:- pole dance – różne poziomy zaawansowania- pole dance exotic/choreografia- stretching + wzmacnianieInne oferty:- możliwość wynajęcia sali/rurki- organizacja wieczorów panieńskich
  12. Strefa pole dance strefa.poledance@o2.pl 504 087 337 Brak Danych ul. Łódzka 18, 95-100 Zgierz MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Nakręć się na POLE DANCE czyli połączenie tańca, gimnastyki oraz rozciągania. Podczas zajęć na rurce wzmocnisz swoje ciało, wysmuklisz sylwetkę. Nabierz siły, odwagi, poczuj energie!Zajęcia zupełnie od podstaw spowodują że twoje ciało z zajęć na zajęcia nabierze siły.Przekonasz się jak szybko zrobisz figurę która wydawała Ci się nie wykonalna!
  13. "SMAROWANIE GWINTÓW" - PIERWSZE WRAŻENIA Od pewnego czasu eksperymentuję z liczbą serii oraz powtórzeń w ćwiczeniach. Postanowiłem spróbować metody zaproponowanej w "Nagim Wojowniku" Pavla Tastsoulina nazwanej przez niego "smarowaniem gwintów" i pomimo, że na początku byłem dość sceptyczny, to efekty są zadowalające już po około tygodniu ćwiczeń. W poprzednim poście napisałem, że zmniejszyłem liczbę powtórzeń do 11-12 w serii, których na treningu robię od 4 do 6. Taki trening zajmował mi około godziny dziennie. Niby nie dużo, ale przy codziennym treningu zmęczenie potrafiło dać o sobie znać, mimo że trenowałem w systemie: 1 dzień - klata, brzuch 2 dzień - m. najszerszy grzbietu, nogi 3 dzień - barki, mm. przykręgosłupowe. Efektem tego było, że czasami wypadały mi dni, w których musiałem odpocząć, albo wykonywałem niepełny trening, który nadrabiałem kolejnego dnia i w efekcie często gęsto wychodził mi typowy groch z kapustą. Koncepcja codziennych treningów była dobra, kiedy jeszcze wykonywałem ćwiczenia nie będące specjalnie wymagającymi, tj. diamonds push-ups, zwykłe podciąganie, przysiady itd. Kiedy jednak zacząłem robić pompki na jednej ręce, pompki w staniu na rękach, pistolety itd. to organizm coraz częściej domagał się zwolnienia tempa. Kolejnym problemem okazała się "ściana" w postaci poprawnej techniki wykonywania pompek na jednej ręce, pistoletów oraz pompek w staniu na rękach. Albo mogłem iść w zaparte i dalej ćwiczyć tym programem treningowym albo wymyśleć coś, co pozwoliłoby łatwiej uporać się z tym problemem. Tutaj właśnie pomyślałem, aby przetestować "smarowanie gwintów" Tastsoulina. Dla tych, którzy nie czytali "Nagiego wojownika" już wyjaśniam, o co chodzi. Jest to wręcz zaprzeczenie wszystkiego tego, co powszechnie uważa się za istotę treningu z masą ciała, czyli za osiąganie w danym ćwiczeniu wysokiej liczby powtórzeń. Tastsouline zamiast tego proponuje coś zupełnie innego, czyli robienie w serii nie więcej niż 5 powtórzeń danego ćwiczenia w jak najtrudniejszej wersji. Na utrudnienie sobie ćwiczeń jest oczywiście cała masa sposobów: zmienianie dźwigni biomechanicznej na mniej korzystną, ćwiczenie na niestabilnym podłożu, zmniejszanie punktów podporu, zmniejszanie płaszczyzny podparcia itd. Oprócz tego tych serii ma być duża liczba w ciągu dnia. Na początku ta koncepcja jakoś specjalnie do mnie nie przemówiła. Nie jestem wprawdzie miłośnikiem programów dążących do osiągania gigantycznej liczby powtórzeń w danym ćwiczeniu, np. 100 pompek, 300 przysiadów, 50 brzuszków itd. ale tak mała liczba połączona ze zwiększaniem intensywności wydała mi się dość niebezpieczna, ponieważ mięśnie szybciej adaptują się do zwiększonego wysiłku, ale stawy i więzadła mogą nie wytrzymać tego. Poza tym uważałem, że po treningu trzeba czuć, że jest się padniętym. Na szczęście myliłem się. Po około tygodnia ćwiczenia w ten sposób poprawiła mi się technika robienia pompek na jednej ręce, w pistoletach schodzę coraz niżej (muszę wprawdzie trzymać w rękach hantelek, żebym nie poleciał do tyłu ale pewnie wkrótce zacznę ćwiczyć bez niego) i podciągam się w pozycji L (takie podciągnięcia są o wiele trudniejsze niż zwykłe). Oprócz tego kiedy chciałem trochę "pobawić się ruchem" okazało się, że potrafię zrobić poprawne technicznie dragon flag (na razie w postaci izometrycznej pozycji, ale wkrótce pewnie będę mógł wykonać w postaci wznoszenia i opuszczania ciała) oraz front lever, które do tej pory były poza moim zasięgiem. Trening metodą "smarowania gwintów" wymagał zrobienia remanentu w moim arsenale ćwiczeń, ponieważ zakłada on robienie wielu serii w ciągu dnia. Nie chciałem tutaj stosować programów typu 5x5 bo w końcu udało mi się zrozumieć, że kluczem do postępu w sporcie nie są matematyczne regułki tylko słuchanie się swojego ciała. Dlatego postanowiłem, że mój trening będzie opierał się o te ćwiczenia, które jestem w stanie wykonać w domowych warunkach i jednocześnie zapewnią one przećwiczenie całego ciała. Zatem mój plan treningowy składa się obecnie z: - pompek na jednej ręce - pistolety - podciąganie na drążku - mostek W ciągu dnia wykonuję jakieś 5 - 8 serii po nie więcej niż 5 powtórzeń danego ćwiczenia (mostek wykonuję jako pozycję izometryczną, w sumie to każdy kto chce zadbać o swój kręgosłup powinien go robić, zwłaszcza jeśli jego praca wiąże się z większym wysiłkiem fizycznym, ale to temat na inny wpis) w zależności od samopoczucia. Oprócz tego mogę ćwiczyć w domu i nie muszę walczyć ze swoim leniem, który standardowo mnie dopada i za wszelką cenę chce nie chce mnie wypuścić na dwór
  14. SKAZANY NA TRENING - CO Z SERIAMI I POWTÓRZENIAMI? Ćwiczenia zaproponowane przez Paula Wade'a w "Skazanym na trening" na stałe zagościły w moim programie treningowym. Jednak z ilością serii i powtórzeń musiałem sam trochę pokombinować, żeby wycisnąć z tego programu najwięcej jak się tylko dla. Jakiś czas temu napisałem na blogu, że zderzyłem się ze ścianą, jaką były przysiady na jednej nodze. Oprócz tego lektura "Nagiego wojownika" pozwoliła mi spojrzeć na to jak planować serie oraz powtórzenia z zupełnie innej perspektywy, jaką do tej pory znałem. Nie chcę tutaj czegokolwiek ujmować wartości "Skazanego na trening", bo jest to bardzo dobra pozycja jeśli chodzi o to, jakie ćwiczenia należy wykonywać i jak stopniować ich trudność, aby zwiększać siłę, wytrzymałość i koordynację ruchową i w tych kwestiach wszystko jest świetnie wyjaśnione, natomiast kwestia serii i powtórzeń została poruszona dosyć powierzchownie. Zakładam, że skoro czytasz ten wpis to "Skazanego" pewnie już przeczytałeś, zatem nie będę wyjaśniał podstaw tego programu tylko od razu przejdę do konkretów. Pierwsze trzy kroki każdego z ćwiczeń "Wielkiej Szóstki" składają się z 3 serii od 30 do 50 powtórzeń (w zależności od ćwiczenia i poziomu trudności). Kolejne kroki składają się z 2 serii po nie więcej niż 25 powtórzeń, im trudniejszy etap tym powtórzeń jest mniej. Moim zdaniem spokojnie można to zmienić. Najpierw jednak powiem o koncepcji zwanej "smarowaniem gwintów" opisanej w "Nagim Wojowniku" Tastsoulina. Ta koncepcja jest, można by powiedzieć, odwrotnością tego co jest napisane w "Skazanym". Tastsouline zaleca robić nie więcej niż 5 powtórzeń w każdej serii, ale za to tych serii ma być wiele. I nie chodzi tu o ćwiczenia, które można spokojnie wykonać tylko o te, które leżą przy granicy naszych fizycznych możliwości. Moje zdanie na temat serii i powtórzeń znajduje się gdzieś w połowie drogi między Wadem a Tastsoulinem. Liczbę powtórzeń w pierwszych krokach ćwiczeń ze "Skazanego" spokojnie można zmniejszyć, jeśli tylko Twoja sprawność fizyczna jest w normie i nie masz problemów z nadwagą. Jeśli masz trochę za dużo kilogramów tu i ówdzie, przeczytaj sobie ten wpis i powoli zwiększaj liczbę powtórzeń z ćwiczeń z pierwszych kroków, po czym rób trening cardio, żeby zgubić zbędne kilogramy, zanim zabierzesz się za trudniejsze ćwiczenia. Jeśli zaś Twoja masa ciała jest w normie, to jak już napisałem, liczbę ćwiczeń z pierwszych kroków możesz zmniejszyć, przy czym zmniejszyć nie znaczy pominąć. Te proste ćwiczenia jak pompki przy ścianie, podciąganie australijskie, przysiady z podparciem itd. służą do wypracowania prawidłowej techniki bez zbytniego obciążania organizmu. Wykonuj je z należytą uwagą, co zaprocentuje przy trudniejszych ćwiczeniach. Ogólnie liczba powtórzeń w serii nie powinna być większa niż 10 - 12 powtórzeń (zarówno podstawowych, jak i zaawansowanych), natomiast liczba serii powinna być większa 4 - 5 powinno być ok. Dzięki temu pojedyncza seria nie wywoła u Ciebie większego zmęczenia (co było powodem, dla którego nie mogłem prawidłowo wykonywać przysiadów na jednej nodze - od gdzieś tak 5 - 6 powtórzenia zakres ruchu robił się mniejszy a moja równowaga była mniej więcej taka, jakbym wracał z wesela), a większa liczba serii spowoduje, że ciało "zapamięta" sobie prawidłowy wzorzec ruchu. Ta strategia u mnie zadziałała i przysiady na jednej nodze i pompki na jednej ręce zaczynają u mnie wyglądać coraz lepiej. Jeśli zaś chodzi o przerwy między seriami, to nie mam wyznaczonego czasu odpoczynku. Stosuję zasadę "tyle, abym mógł spokojnie wykonać kolejną serię".
  15. KIEDY NALEŻY ZMIENIĆ METODĘ TRENINGOWĄ? Nie należę do osób, które lubią robić 1000 rzeczy na raz i ciągle szukać nowych pomysłów. Zdecydowanie bardziej wolę to, co sprawdzone, pewne i oparte na prostocie. Czasami jednak zmiany są konieczne, jeśli to co się robi nie przynosi zadowalających efektów. Przysiady na jednej nodze są jednym z tych ćwiczeń, z którymi mam problem. Oprócz naprawdę dużej siły w nogach wymagają także odpowiedniego zakresu ruchu w stawach biodrowym, kolanowym, a także skokowym oraz dobrego poczucia równowagi. O ile z siłą nie ma u mnie problemu, to z pozostałymi dwoma rzeczami już tak. Do tej pory trenowałem przysiady na jednej nodze w sposób zaproponowany przez Paula Wade'a w książce "Skazany na trening". O ile w przypadku innych ćwiczeń ten system jak najbardziej się sprawdzał, to niestety trening przysiadów nie sprawdza się w moim przypadku. Nie mówię, że jest zły i nie chcę tu nikogo do niego zniechęcać. Obie książki Wade'a uważam za świetnie opracowane i polecam je każdemu, kto chce rozpocząć swoją przygodę z kalisteniką lub poszerzyć swoją wiedzę na ten temat. Po prostu w moim przypadku trening przysiadów nie działa, bo nie mam wystarczająco dużego zakresu ruchów (tak, tak, wszystkie przykurcze, a w jakimś stopniu każdy je ma wychodzą w tych ćwiczeniach) i wyczucie równowagi pozostawia wiele do życzenia. Zatrzymałem się na przysiadach na jednej nodze wykonywanych do ugięcia kolana pod kątem 90 stopni. Do tej pory wszystkie ćwiczenia robiłem w ten sposób, że na początku treningu trzaskałem jedną seryjkę jakiejś łatwiejszej wersji danego ćwiczenia na rozgrzewkę, a potem robiłem właściwy trening. 2 serie starając się robić na każdym treningu o 1 powtórzenie więcej i tak, aż dojdę do wymaganego progu przejścia do trudniejszego ćwiczenia. Tymczasem przy półprzysiadach na jednej nodze to nie działa, bo po prostu zaczyna mnie bujać na wszystkie strony. Zauważyłem jednak, że jeśli ot tak na spontanie zrobię jakąś małą seryjkę tego ćwiczenia (2 - 3 powtórzenia), to wtedy nie ma tego problemu i mogę zejśc niżej, niż jak robię normalną serię treningową. Może to jest wyjście. Nie zamierzam rezygnować z tego ćwiczenia - jest naprawdę dobre, wyrabia siłę w nogach i ze względu na swoją specyfikę pomoże pozbyć się przykurczów (przykurcze w nogach to normalna sprawa, prawie każdy je ma). Jedyne co zamierzam zmienić, to liczba serii oraz powtórzeń. Dwie serie zamierzam rozbić na 4 - 5, żeby jednocześnie się nie zajechać, a serii było wystarczająco dużo, aby ciało wyrobiło sobie prawidłowy wzorzec ruchu. Może dzięki tej małej modyfikacji w końcu opanuję to ćwiczenie, które powoli zaczyna działać mi na nerwy. Jak mi się to uda, to wstawię filmik. O ile do tej pory się nie połamię.
  16. JAK Z DWÓCH ĆWICZEŃ ZROBIĆ DOBRY TRENING? Nagi Wojownik" Pavla Tsatsoulina jest kolejną pozycją, jaka powinna się znaleźć w biblioteczce każdego entuzjasty treningu z masą ciała. Znajdziemy w niej wiele porad, które umożliwią wyciśnięcie z ćwiczeń kalistenicznych najwięcej jak się da. W tytule napisałem, że cała książka opisuje trening złożony jedynie z dwóch ćwiczeń. Tak jest w istocie, jednak jeśli myślicie, że będzie to kolejny podręcznik o tym, jak robić pompki na jednej ręce i przysiady na jednej nodze, to jesteście w błędzie. Te dwa ćwiczenia składają się na cały trening "Nagiego Wojownika", jednak są one tutaj rozpisane co do cala, z położeniem nacisku na techniki budowania napięcia, których ciężko szukać w innych opracowaniach dotyczących treningu z masą własnego ciała, a które pozwolą w krótkim czasie nabrać siły i dopracować technikę wykonywania ćwiczeń. Pomimo tego, że książka opisuje tylko te dwa ćwiczenia, to techniki napinania mięśni oraz oddychania pozwalające wycisnąć z naszego ciała najwięcej mocy jak tylko się da można zastosować przy każdym innym ćwiczeniu. Zresztą sam autor zachęca do tego, by łączyć jego trening z innymi ćwiczeniami, zarówno z masą własnego ciała, jak i sztangami, hantlami, kettlami itd. Jeśli masz problem z wykonaniem jakiegoś ćwiczenia, a zwłaszcza pompek na jednej ręce lub przysiadów na jednej nodze, to musisz sięgnąć po tę książkę. Po przeczytaniu jej znalazłem odpowiedzi na to, jak mogę poprawić technikę robienia przysiadów na jednej nodze, które do tej pory były moim koszmarem. Były to takie detale, na które nawet nie zwracałem uwagi, a okazały się one kluczowe, by w końcu moje przysiady zaczęły ładnie wyglądać i żebym czuł, że moje nogi zaczynają nabierać coraz więcej siły. Również interesujące jest podejście autora do ilości serii i powtórzeń. Tastsouline prezentuje zupełnie inne podejście, jakie kojarzy się z treningiem z masą własnego ciała. Zamiast dążyć do wykonania wysokopowtórzeniowych serii typu 100 pompek, 100 przysiadów itd., on uważa że lepiej jest robić mało powtórzeń, ale często, nawet kilka razy dziennie, żeby z jednej strony wypracować prawidłowy wzorzec ruchowy, a z drugiej, żeby nie zajechać mięśni przesadną intensywnością treningu. Pomimo tego, że książka jest naprawdę świetnie napisana, to nie polecałbym jej kompletnie początkującym. Tych odesłałbym najpierw do "Skazanego na trening", w którym są opisane podstawy trenowania z masą własnego ciała oraz stopniowania trudności ćwiczeń. To właśnie od "Skazanego" rozpoczęła się moja przygoda z kalisteniką, a "Nagi Wojownik" pozwolił mi pogłębić wiedzę na ten temat.
  17. CO ZROBIĆ, ŻEBY SCHUDNĄĆ? BRZUSZKI, WZNOSY NÓG ITD. W poprzednim wpisie na temat odchudzania napisałem, że jedną z najskuteczniejszych metod zrzucenia zbędnych kg jest trening aerobowy. Dzisiaj napiszę, jak to się ma do ćwiczeń typu brzuszki, wznosy nóg itd. Do tej pory na blogu opisałem tylko dwa .ćwiczenia na środkową sekcję ciała: wznosy nóg w zwisie na drążku oraz flagę chwytaną. Brzuszków nie opisywałem, gdyż to ćwiczenie nie rozwija mięśni brzucha tak dobrze, jak dwa powyższe, choć również można je włączyć do treningu (np. pod koniec, jeśli ktoś chce jeszcze przykatować brzuch po serii wznosów nóg). Choć te ćwiczenia świetnie wzmaciają mięśnie sekcji środkowej ciała (proste brzucha, skośne oraz zginacze stawu biodrowego, które zostają włączone do pracy przy wznosach nóg), to same jako takie nie spełniają swojej roli, jeśli ktoś chce się pozbyć nadmiaru tkanki tłuszczowej. Dzieje się tak dlatego, że nasz organizm spala tłuszcz, kiedy wykonujemy pracę w warunkach tlenowych, czyli kiedy tlen dostarczony do organizmu wystarczy do zaspokojenia jego zapotrzebowań. Ponieważ ćwiczenia typu brzuszki, wznosy nóg czy flaga mocno angażują mięśnie brzucha, tlen dostarczany do mięśni nie zaspokaja w pełni ich potrzeb, dlatego energia potrzebna do wykonania pracy czerpana jest głównie z beztlenowych przemian węglowodanów (glikogen mięśniowy, wątrobowy oraz glukoza). Czy to jednak oznacza, że jeśli ktoś chce schudnąć, to powinien zrezygnować z tych ćwiczeń? Oczywiście, że nie. Możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, wzmacniając mięśnie i spalając tkankę tłuszczową, tym samym wyrabiając sobie rzeźbę, jeśli po treningu siłowym wykonasz trening cardio. Pamiętaj jednak o zachowaniu kolejności: najpierw siłówka, potem cardio, nigdy odwrotnie. Jeśli najpierw wykonasz trening cardio, to w znacznym stopniu uszczuplisz zapasy węglowodanów oraz wolnych białek w organizmie, przez co podczas treningu siłowego organizm będzie czerpał energię z procesów katabolicznych, czyli "spalania" własnego ciała. Czyli nie dość, że taki plan treningu mija się z celem, to jeszcze tylko będzie Cię osłabiał. Natomiast, jeśli najpierw wykonasz trening siłowy, to wzmocnisz mięśnie korzystając ze świeżych zasobów węglowodanów, a następnie wykonując trening cardio pozbędziesz się zbędnego tłuszczu i tym samym odsłonisz mięśnie i podkreślisz ich rzeźbę.
  18. JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO CHODZENIA PO GÓRACH? Chodzenie po górach to temat rzeka i można by o nim pisać i pisać. Ponieważ chodzenie po górach jest czymś co lubię tak samo jak kalistenikę, więc co jakiś czas będę o tym pisał. Dzisiaj o tym, jak przygotować się fizycznie do górskich wędrówek. Najlepszym treningiem przed wyjazdem w góry będą regularne, w miarę długie marsze. Wbrew pozorom, wcale nie trzeba być maratończykiem, aby śmigać po górach. Bieganie oczywiście bardzo pomoże w rozwijaniu kondycji, ale nie jest niezbędne. Jeśli zatem nie możesz biegać ze względu na zbyt dużą masę albo po prostu nie przepadasz za tą formą aktywności fizycznej - nie ma problemu. Ważne abyś dużo chodził. Ja sobie założyłem, że będę dziennie chodził jakieś 10 km, co przy prędkości 5 km/h daje 2 godz. marszu. Zwykłe chodzenie wprawdzie już jest dobrym treningiem, ale żeby jeszcze lepiej się przygotować warto od czasu do czasu przejść jakąś bardziej wymagającą trasę, np. po piaszczystym podłożu, aby przygotować się na długotrwały, intensywny wysiłek. Ja niestety do najbliższych gór mam spory kawałek (najbliżej są Świętokrzyskie), ale całkiem blisko mam Puszczę Kampinoską, w której najwyżej jest trochę pagórków i cała masa piaszczystych tras, które potrafią ostro dać w kość. Kolejna sprawa to przygotowanie siłowe przede wszystkim mięśni tułowia. Idąc po górach z plecakiem nasz tułów musi się nieźle napracować. Często jest tak, że kiedy nie mamy już siły iść to wcale nie znaczy, że nogi mają już dość, ale plecy. Jeśli do tego dołożymy plecak, który też trochę waży (a w górach każdy kilogram waży podwójnie;) ) to już masz wystarczający powód, aby poważnie potraktować trening siłowy. Nie chodzi jednak, że masz dążyć do robienia pompek na jednej ręce, pistoletów czy muscle upów. Jeżeli umiesz te ćwiczenia to super, ale jeżeli nie dasz rady ich zrobić - nie ma problemu. Nie chodzi o to, żebyś ćwiczył siłę maksymalną, a wytrzymałość, bo ona jest kluczowa przy górskich wędrówkach. Rób ćwiczenie, które aktualnie jest dla Ciebie wyzwaniem i staraj się osiągnąć jak największą liczbę powtórzeń. Możesz skorzystać w tym celu np. z programu, który opisałem tutaj. Ćwiczenia, które wykonuję dla zwiększenia wytrzymałości to: pompki na jednej ręce wznosy prostych nóg wykroki bokiem podciąganie na drążku pompki z nogami opartymi wyżej od rąk Pamiętaj, aby przygotowanie do chodzenia w góry potraktować poważnie, jeżeli chcesz pokonywać duże odległości ze znaczną różnicą wzniesień.
  19. WYZWANIE: 30 PODCIĄGNIĘĆ W JEDNEJ SERII Chciałbyś móc za jednym razem zrobić 30 podciągnięć? Albo 100 pompek? Albo 300 przysiadów? Jeśli tak, to zapraszam Cię do przeczytania tego wpisu. Wykonanie któregokolwiek z powyższych wyczynów jest imponujące, ale tak naprawdę jest w zasięgu każdego, średnio wysportowanego człowieka. Pewnie mi nie wierzysz? Już tłumaczę o co chodzi. Wykonasz teraz 30 podciągnięć w jednej serii? Pewnie nie. A 10 serii po 3 podciągnięcia, zachowując między poszczególnymi seriami kilkuminutową przerwę na odpoczynek? Pewnie bez większego kłopotu. I to jest istotą metody, którą chciałbym Ci przedstawić. Jeśli masz zamiar przykładowo zrobić 30 podciągnięć, to rozłóż sobie tę liczbę na kilka serii, tak abyś w ciągu całego treningu zrobił razem 30. Nawet, jeśli w ostatnich seriach mógł już robić tylko po jednym powtórzeniu. W miarę postępów jednak staraj się zwiększać liczbę powtórzeń w serii, jednocześnie zmniejszając liczbę serii tak, aby cały czas sumarycznie wychodziło 30 powtórzeń na treningu. Nawet nie zauważysz, kiedy uda ci się zrobić wymarzone 30 powtórzeń. Jeżeli jesteś początkującym, nie przesadzaj z tego typu treningami. Jedną partię mięśni ćwicz w ten sposób tylko raz w tygodniu. Jednak w miarę, jak będziesz nabierał wprawy, możesz zwiększać częstotliwość do 2 a nawet 3 razy w tygodniu. Jeżeli 30 powtórzeń nawet po rozłożeniu na wiele drobnych serii będzie dla Ciebie zbyt dużym wysiłkiem - ustal sobie jakąś mniejszą liczbę, która będzie Twoim celem, np. 20 albo 15. Gdy to osiągniesz - postaw sobie ambitniejszy cel - 25, 30 albo nawet więcej powtórzeń. Pamiętaj jednak, aby ćwiczyć z głową. Nie od razu Rzym zbudowano, wiec i Ty dąż do osiągnięcia coraz większej liczby powtórzeń powoli. Regularne treningi poniżej swoich maksymalnych możliwości potrafią dać o wiele lepsze korzyści i stwarzają mniejsze ryzyko kontuzji niż porywanie się z motyka na Słońce. Jak już mówiłem, w ten sposób można zwiększać liczbę powtórzeń każdego ćwiczenia - zarówno podciągnięć, jak i przysiadów, dipów, a nawet pompek na jednej ręce.
  20. Pole Dance Studio Toruń poledance_torun@vp.pl 516 516 033 http://poledancestudio.eu/torun Szosa Lubicka 166 87-100 Toruń MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Czym jest pole dance? Jest to rodzaj aktywności fizycznej łączącej taniec z akrobatyką, nie należy mylić z erotycznym tańcem na rurze! Pole Dance Studio Toruń to miejsce prawdziwie sportowych wyzwań! Zapraszamy bez względu na wiek na zajęcia Pole Dance – czyli ćwiczenia na drążku pionowym. Kilka słów o Pole Dance – jak sama nazwa mówi jest to taniec na rurze, jednak zajęcia to nie tylko układy choreograficzne – to również nauka spektakularnych figur, przejść pomiędzy figurami, ,,poruszania się po ziemi” – czyli floor work i wiele wiele więcej. Jak wyglądają zajęcia? Standardowe zajęcia trwają 60 min, rozpoczynają się ogólnorozwojową rozgrzewką, następnie przechodzimy do wzmacniania. Wzmacnianie jest bardzo ważną częścią zajęć podczas której dążymy do przystosowania naszego ciała do nowych obciążeń, wzmacniamy mięśnie oraz poprawiamy kondycję. Część właściwa zajęć następuje po wzmacnianiu i w zależności od poziomu, jest to nauka nowych figur, które docelowo łączymy w tzw combosy – czyli połączenia kilku figur, a następnie w choreografie. Koniec zajęć to czas na wyciszenie organizmu, rozciąganie. Oprócz standardowych zajęć Pole Dance, zapraszamy również na zajęcia Spin Pole – które odbywają się wyłącznie na kręcących rurkach oraz na zajęcia Stretching – czyli rozciąganie.
  21. Pole Dance Jungle poledancejungle@gmail.com 792 777 492 http://poledancejungle.pl/ ul. Mieszka I 81 71-011 Szczecin MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Pole Dance Jungle – Profesjonalna Szkoła Pole Dance w Szczecinie. Zajęcia POLE DANCE w naszym klubie odbywają się w kameralnej atmosferze, w profesjonalnie przygotowanych salach. Zajęcia prowadzą dyplomowani instruktorzy z doświadczeniem. Zapraszamy do zapisów !POLE DANCE: Trochę ruchu, gimnastykina zajęciach extra triki! Nie boimy się siniaka Postępy i pot to satysfakcja! Chcemy mieć piękne ciała zajęcia na rurkach to nasza chwała!
  22. Pole Dance Centrum Brak Danych 792 420 001 http://www.pole-dance-centrum.pl/ ul. Jana III Sobieskiego 15, 44-200 Rybnik MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Miejsce stworzone z pasji i miłości do Pole Dance W naszym studiu w którym znajdziesz: profesjonalną kadrę instruktorską, indywidualne podejście do klienta, rodzinną atmosferę, wyjątkowy trening! Pole Dance to specyficzne połączenie tańca, sztuki, sportu i rekreacji ruchowej. Dzięki tej unikalnej formie aktywności możesz znacznie zwiększyć siłę, kształtować prawidłową postawę, poprawić koordynację ruchową i elastyczność ciała.
  23. PoleMania Pole Dance Krosno Odrzańskie Brak Danych 663 708 362 Brak Danych ul. Podgórna 1c 66-600 Krosno Odrzańskie MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej!
  24. RiRi Pole Dance biuro@riripoledance.pl 692 858 596 https://www.riripoledance.pl/ Park Reden, ul. Piłsudskiego 2A 41-300 Dąbrowa Górnicza MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Riri Pole Dance to nowoczesne i profesjonalne Studio pole dance. W naszej Szkole prowadzimy: kursy treningowepole danceod podstaw, regularne zajęcia pole dance na wszystkich poziomach zaawansowania, zajęcia pole dance dla dzieci z wykorzystaniem koła, zajęcia exotic stretching & mobility (zajęcia z rozciągania i ruchomości stawów), kalistenikę, warsztaty. Jako jedna z nielicznych szkół w Polsce dysponujemy: trzema mosiężnymi rurami o wysokości 4 m i średnicy 45 mm, używanymi w profesjonalnych zawodach, dwoma rurami chromowanymi oraz jedną malowaną proszkowo. Świetna lokalizacja, przyjazna atmosfera, przestronna wentylowana sala oraz duży parking sprawią, że poczujesz się u nas komfortowo i swobodnie. Nasi certyfikowani trenerzy z uprawnieniami instruktora Vertical dostosowują ćwiczenia do każdej grupy wiekowej oraz poziomu, ponieważ pole dance to oprócz świetnej zabawy także ćwiczenia angażujące prawie wszystkie mięśnie Twojego ciała. Zapraszamy dzieci i kobiety, które chcą wzmocnić prawidłową postawę ciała oraz utrzymać dobrą kondycję. Jeżeli lubisz “kocie ruchy” to zapraszamy również na zajęcia exotic, gdzie na pewno wydobędziemy Twój potencjał i seksapil Nie zwlekaj! Zapisz się już dziś przez naszą stronę internetową. Zapisy są dostępne w Grafiku. A MOŻE WIECZÓR PANIEŃSKI W RIRI? Chcesz przygotować coś niestandardowego i zaskakującego? Napisz do nas, a my przedstawimy Ci naszą ofertę.
  25. Pole Dance “Supergirls” Nowa Sól suchowiecka.iwona@wp.pl 781 784 599 Brak Danych ul. Bohaterów Getta 4 67-100 Nowa Sól MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Pole Dance Nowa Sól! Pole Dance jest to połączenie tańca, gimnastyki i fitnessu. Podczas treningów kształtujesz sylwetkę, wzmacniasz mięśnie, twoje ciało staje się bardziej elastyczne ale przede wszystkim dobrze się bawisz i podnosisz samoocenę. Nasza sala wyposażona jest w 6 rurek statyczno-obrotowych oraz materace zapewniające bezpieczeństwo podczas wykonywania figur. Zajęcia prowadzone są po okiem doświadczonej trenerki Iwony Suchowieckiej. Dołącz już dziś do team’u SUPEGIRLS!
  26. Pole Dance Studio Świecie poledance_swiecie@vp.pl 509 119 244 http://poledancestudio.eu/swiecie ul. Klasztorna 18 86-100 Świecie MultiSport - brak danych Podoba Ci się ta szkoła Pole Dance? Wyraź swoją opinię o niej! Pole Dance Studio Świecie Co to jest pole dance? Jest to forma sztuki łączącej taniec z akrobatyką, nie należy mylić z erotycznym tańcem na rurze! Ten rodzaj aktywności pozwala w przyjemny sposób wzmocnić mięśnie, poprawić siłę i ogólną kondycję organizmu. Tak więc jeżeli od dawna marzysz o ,,kaloryferze” na brzuchu i jędrnych pośladkach zapraszamy:) skuteczność gwarantowana !Kolejnym atutem takich zajęć są kameralne grupy ( 5 osób ), wystarczy zebrać grupę koleżanek i zapisać się razem co sprawi, że nie będziesz się krępować, a instruktorka może poświęcić Tobie więcej uwagi. W naszym studiu panuje wesoła atmosfera, nikt nie będzie od Ciebie wymagał więcej niż jesteś w stanie zrobić, sama szybko zobaczysz efekty i będziesz robić coraz to ciekawsze figury. Jeżeli wydaję się Tobie, że się nie nadajesz…nic bardziej mylnego, pole dance jest przeznaczony dla wszystkich, nie musisz się martwić o kontuzje lub o to, że ,,spadniesz z rury ” , ponieważ ćwiczenia są dostosowane do poziomu konkretnej osoby. Informacje organizacyjne :- zajęcia trwają godzinę, raz w tygodniu, dla zainteresowanych możliwość zajęć indywidualnych,- strój: na poziomie początkującym nie potrzebujemy odkrytego ciała wiec można ćwiczyć w dresach, legginsach itp. , oczywiście na boso,- przed zajęciami nie kremujemy ciała, zwłaszcza rąk- oprócz stroju zabieramy ze sobą wodę,- Cena za karnet miesięczny wynosi 99 zł. ( 5 zajęć raz w tygodniu)- zajęcia wzmacniające, rozciągające – koszt wejścia na takie zajęcia to 15 zł. W razie pytań śmiało piszcie:)
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...