Skocz do zawartości

szklanek23

Aktywny Użytkownik

Ostatnia wygrana szklanek23 w dniu 26 Marzec 2015

Użytkownicy przyznają szklanek23 punkty reputacji!

Reputacja

8 Neutralny

O szklanek23

  • Tytuł
    Super User

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Po zrobieniu brzucha jeszcze bardziej się w tym utwierdziłem:D. Wyspany czy po 3 zmianie Szklany, biegnąc nie skończy na kolanie:P. Niech się tylko obiad przyjmie, a będzie jakiś drugi trening dzisiaj... Jakiś, bo na razie planuje ćwiczenia:)
  2. Siema:) Ostatnio miałem trochę pokręcony czas... Ale już się powoli wszystko stabilizuje... Trening również jest coraz lepszy;). Dzisiaj wykonałem pompki i podciągnięcia, 3 rodzaje, po 3 serie wszystko, oraz utrzymanie mostka. Zamierza jeszcze zrobić brzuch przed nocką. Myśl dnia: " - Co się stanie, jeśli słowa nie wystarczą? - Wtedy będą liczyć się czyny."
  3. Elo:). To dwa dni temu trochę sobie pobiegałem. Wczoraj zrobiłem brzuch ( wznosy do drążka, do kąta prostego, kolan do klaty i wznosy nóg leżąc) A dzisiaj już jestem po porannej zaprawie: Pompki: - zwykłe - wąskie - na podwyższeniu i piłkach Dipy: - zwykłe - na drążku - koreańskie Oraz stanie na rękach przy ścianie. Wszystko po 3 serie. Od razu czuje się lepiej... Już mnie tak pogoda i ciśnienie nie męczą jak przed treningiem i humor też się poprawia wraz z nabieraniem siły:D
  4. Więc dzisiaj był całkowity powrót na drążek:) Podciąganie: - zwykłe podchwyt - zwykłe nachwyt - wąskie nachwyt - faza negatywna nachwyt - faza negatywna podchwyt - " proste " na kółkach gimnastycznych. Wszystkie ćwiczenia wykonywałem po 3 serie.
  5. Ps. Zapomniałem dodać, że strasznie się ciesze z powodu przeprowadzonych treningów. Każdy ruch sprawiał mi radość i czuje się happy:)
  6. Siemanko:) Od 11 do 21 marca nie trenowałem z powodu choroby. Wczoraj (22.03), powróciłem i od razu się lepiej poczułem. Brakowało mi treningu... Chyba się uzależniłem, skoro po pierwszych pompkach się śmiałem do siebie jak dziecko:D. Jeszcze czuje płuca po tej nieszczęsnej chorobie, ale nie czuje osłabienia więc jadę, by nie popaść w depresje i przygnębienie... To jest chyba najlepsza wiadomość dla mnie, odkąd wiosna się zaczęła;). Więc wczoraj wykonałem tylko jeden trening: Pompki: - zwykłe - wąskie - na podwyższeniu i piłkach - szerokie - na zawiasach. Wszystko po trzy serie. Lekko wytrzymałość spadła, niestety, ale gdy będę regularny, to wydaje mi się, że wy tydzień, dwa to nadrobię. A teraz pierwszy trening z dzisiaj: Dipy: - koreańskie ( wydawało mi się, że to będzie trudniejsze ćwiczenie, ale poszło gładko) - na drążku - prostopadłe - zwykłe - proste - faza negatywna, na kółkach gimnastycznych. Wszystko wykonałem po trzy serie.
  7. I doskonale spełnia swoją role:). Pamiętam tylko wczorajszy i dzisiejszy trening ( odbył się na bank jeszcze 6 i 8 marca): To wczoraj wykonałem dwa: Główny( podciąganie): - nachwyt normalny - nachwyt wąski - podchwyt normalny - faza negatywna podchwyt - faza negatywna nachwyt - na kółkach gimnastycznych z podparciem nóg na podłodze - na kółkach gimnastycznych normalne - zwis z kółek gimnastycznych z podparciem nóg na podłodze - zwis z drążka Potem było bieganie ( ok. 8km) i rozciąganie. Dzisiaj jak na razie wykonałem poranną zaprawę ( mimo, że pierwszy raz od roku łapią mnie zatoki i przeziębienie): - pompki zwykłe - pompki wąskie - pompki na podwyższeniu i piłkach lekarskich - pompki zwykłe z obciążeniem - pompki szerokie - pompki zwykłe powolne. Myśl dnia: " Czasami warto się zmusić do wysiłku, mimo uczucia bezsensu, czy zniechęcenia";)
  8. Trochę też spaw mi nie wyszedł. Tzn. Gdy nie trenuje nóg, to mnie bolą. Ale rower jest faktycznie świetny:) To wczoraj miałem bardzo zajęty dzień (m. in., zapisałem się na jazdę z prawka... Oby 13godz. była dla mnie szczęśliwa jak zawsze liczba 13:)), więc był regen. Za to 4.03 trening był następujący: Główny: podciąganie: - nachwyt normalny - nachwyt wąski - podchwyt normalny - na kółkach gimnastycznych - faza negatywna podchwytu - faza negatywna nachwytu Dipy: - dipy "proste" - dipy zwykłe - dipy prostopadłe - dipy na drążku (tu jest rażący postęp; gdy rozwalił mi się drążek robiłem ledwo 10, teraz po 3 seriach i intensywnym treningu zrobiłem 14) Przedramię: - zwis z kółek gimnastycznych z oparciem pięt - zwis z drążka Pompki: - zwykłe Wszystkie ćwiczenia robiłem po 3 serie, prócz przedramienia, w których wykonałem po 4 serie.
  9. Oto on:). Trochę surowy i brzydki, ale taki jest czasami sport... Lecz piękny i otacza go swego rodzaju aura:)
  10. Czułem się jakby mnie ktoś kopał po brzuchu ( szczególnie gdy wstałem rano) i bił po nogach kijem baseballowym:). Przynajmniej mnie kolana przestały boleć. Żart dnia " To jest Usain Bolt? Nie. Bolid formuły 1? Też nie. To biegnie nasz Szklanek.";) Wczoraj był regen. A dzisiaj naprawiłem drążek... Wielki sukces. Wreszcie poćwiczę na normalnym, a nie niestabilnym i obracającym się. Za chwilę wrzucę zdjęcia;)
  11. Nie łam się. Jeśli teraz Ci się nie uda dostać na szkolenia, to na pewno uda Ci się w przyszłości. A kto wie, może trafisz na jeszcze lepsze, albo bardziej korzystną ofertę tych szkoleń. A do tego życzę dużo zdrowia i szybkiego powrotu:)
  12. No, ostatnio nie, bo tylko raz dziennie trenowałem;). Po swojemu; 400m wysokim tempem, a kolejne spokojnym, potem wysokim i spokojnym i tak do końca treningu:). A gdy będę jeszcze lepszy, to będę biegał 20-60sek na maxa i 60-120sek, spokojnie:) W tamtym tygodniu miałem jeden dzień przerwy i w pozostałych jeden trening dziennie. A wczoraj wreszcie mogłem normalnie brzuch zrobić( zdarłem sobie skórę, przy kości ogonowej): - Wznosy nóg leżąc, z podwinięciem do klaty - wznosy nóg leżą, do kąta prostego - brzuszki zwykłe - podwijanie nóg i tułowia - wznosy kolan w zwisie - wznosy kolan do klaty w zwisie - wznosy zgiętych nóg w zwisie - wznosy nóg w zwisie - podwijanie kolan siedząc Wszystko wykonałem po 3 serie. Potem sprinty i nogi: sprinty( płaski teren): - 40m x 20 - 60m x 16 - 80m x 14 - 100m x 12 - przysiady zwykłe i wznosy łydek (bez przerw, seria po serii) - przysiad na jednej nodze i skoki na łydkach ( to samo, co wcześniej) - skok w dal z miejsca i lekkie podskoki na łydkach ( to samo, co wyżej). Przysiady zwykłe i wznosy po 4 serie, reszta po 3 serie.
  13. Wystarczy znaleźć dobrą motywacje, albo... Kogoś kto się wścieka, gdy się obijam... Lub się po prostu zakochać ze wzajemnością. A do tego dalej czuje frajdę... Jak wtedy, gdy z 12-13 lat temu, pierwszy raz wypchałem plecak kamieniami i biegałem z ogromną przyjemnością. Do interwałów się szykuje... Chciałbym je wykonywać pod jakimś wzniesieniem, najlepiej o długości 800-1000m, a nie na stadionie:). Niebawem będę próbował i zacznę od 400m, by się zaadaptować.
  14. Witam:) Wczoraj zrobiłem jeszcze nogi (17;50): - ok 8km biegu swobodnego - przysiady - wznosy łydek - przysiady sumo - ćwierćskoki - skoki na łydkach - skok w dal z miejsca - lekkie podskoki na łydkach ( najpierw na dwie nogi, później po jednej). Wszystko ( prócz przysiadów i wznosów; tu zrobiłem 4 serie), robiłem po 3 serie. Efekt ostatnich treningów? Wszystko mnie boli, nawet szczęka od jedzenia orzechów:D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...