Skocz do zawartości

koteł

Użytkownik

Zawartość dodana przez koteł

  1. Na szczęście nie, bardziej powierzchowne rozcięcie, ale w takim miejscu, że początkowo często się otwierało.
  2. Witaj, po przerwie spowodowanej rozcięciem dłoni przy ostrzeniu noża do kosiarki mogę w końcu zacząć treningi. Wcześniej tylko coś na core, ale nie notowałem tego.
  3. Trening 5, 21.05.19 PUSH dipy:pompki 2:5,4:5,6:5,8:5,10:5,12:5,11:5,12:5,10:5,8:5,6:5,4:5,2:5 = 95:65 supermany 15,15,15,15
  4. Trening 4, 20.05.19 PULL podciąganie nachwyt:australijskie podchwyt 1:5,2:5,3:5,4:5,5:5,5:5,4:5,3:5:2:5,1:5 = 30:50 rozjazdy na kółku:wznosy nóg na poręczach 8:10,8:10,7:10,7:10 = 30:40 Zmieniłem trochę forme treningu na pull-push-wolne-pull-push-wolne-wolne. Powodem była zbyt długa regeneracja na 3x piramidkach w tyg. Jednak po takiej przerwie muszę się wdrożyć na większą intensywność.
  5. Trening 3, 16.05.19 Podciaganie podchwyt wąsko: Australijskie podchwyt 1:5,2:5,3:5,4:5,5:5,6:5,5:5,6:5,5:5,4:5,3:5,2:5,1:5 = 47:65 Dipy:Pompki pike 2:5,4:5,6:5,8:5,10:5,10:5,10:5,8:5,6:5,4:5,2:5 = 70:55 Rozjazdy na kółku 8,7,8,8,8 = 39 Przy pike push ups trochę bark dokuczał, ale nie jest źle. Roluje, rozciągam, rozgrzewam i jakoś idzie.
  6. Po ostatnim treningu byłem cały obolały aż do wczoraj. Trening miał być w sobotę, ale cały dzień spędziłem na koszeniu trawy i przerzucanie drewnianych bali i wieczorem nie miałem już sił, więc dopiero dziś udało się poćwiczyć. Trening 2, 12.05.19 Podciaganie chwytem neutralnym 1,2,3,4,5,6,4,6,5,4,3,2,1 = 46 Pompki diamentowe 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,9,8,7,6,5,4,3,2,1 = 100 Wznosy nóg na poręczach 13,12,12,10,11 = 58 Dziś przedramie nie dokuczało, ale nie wiem czy jest się z czego cieszyć bo znowu bark się odezwał i był odczuwalny lekki dyskomfort. Zobaczymy co będzie jutro.
  7. Z rozgrzewką poniżej 2h.
  8. Trening 1, 07.05.19 Podciągania nachwyt:Podciąganie australijskie nachwyt 1:5,2:5,3:5,4:5,5:5,5:5,5:5,4:5,3:5,2:5,1:5 = 35:55 Dipy:Pompki 1:5,2:5,3:5,4:5,5:5,6:5,7:5,8:5,7:5,8:5,7:5,6:5,5:5,4:5,3:5,2:5,1:5 = 77:85 Rozjazdy na kółku 7,7,7,6,7 Niby całkiem fajnie przebiegł trening, pod koniec trochę ciężko. Jedyne co mnie martwi to przedramie, które w dalszym ciągu odczuwam. Zobaczymy co będzie dalej, dziś planuje jeszcze wieczorem trochę porolować i porozciągać.
  9. Dzięki za odpowiedź. Dysponuję obciążeniem, ale po przerwie nie chcę wchodzić od razu na trening z ciężarem ze względu na przedramię. Chcę poćwiczyć przez 2 miesiące bez dodatkowego obciążenia, a później coś zmieniać. Znalazłem chwilę czasu i skleiłem nowy plan oparty na piramidach, na którym łatwo będzie mi progresować i przygotować się do ciężarów powiedzmy od lipca (o ile wszystko pójdzie bez przeszkód). Do tego będę się starał trzymać w miarę czystą michę i lekki +kcal. Jutro relacja z pierwszego treningu ?
  10. Trochę problemów mam z tym planem, niby wydawało mi się, że będę wiedział jak to ogarnąć, żeby nie przesadzić i w odwrotną stronę, ale nie jest to takie łatwe. Chciałbym trenować 3 x w tygodniu FBW, wykonywałbym serie łączone (push+pull), aby nie tracić czasu na zbyt długie przerwy i uwzględnić w planie piramidy. Wstępnie ułożyłem coś takiego jak w zamieszczonym obrazku, ale coś mi się tu nie podoba. Byłbym wdzięczny o jakieś porady jak to rozgryźć (nawet wchodzi w grę całkowita zmiana planu). Wydaje mi się, że ten trening jest trochę ubogi i żeby uzyskać hipertrofię to jednak trzeba nabić tą objętość.
  11. Z biodrem nic nie zrobiłem, od urodzenia miałem zdeformowane i krótszą kończynę przez co do 5 roku życia przeszedłem 3 operacje i mogę normalnie chodzić, ale nadmierne obciążenie wykluczone stąd jestem skazany na bycie bocianem ?
  12. Kontuzja barku była spowodowana przenoszeniem kilkunastu 20l wiader z wodą po schodach w 1 ręce i na drugi dzień był ból, który utrzymywał się sporo czasu. Obecnie z barkiem jest w porządku, czasem coś czuje, ale rozgrzewka robi robotę i trenuje bez bólu. Co do przedramienia to sam nie wiem, chyba po prostu zginacze przemęczone przy zwykłych czynnościach. Rozciąganie, rolowanie i flossband pomógł, ale nadal czasem odczuwam dyskomfort. Plan wstawię dziś i poproszę o sprawdzenie oraz ewentualne korekty.
  13. Dziękuję za odpowiedź. Chyba wejdę na lekką nadwyżkę kcal jak mówisz i zobaczę co się będzie działo. Co do planu to może jutro coś wstawię bo narazie jeszcze myślę ?
  14. Witam, przeglądając Internet trafiłem na forum workoutathletes, którego wcześniej nie znałem, a śledziłem już inne fora tematyczne. Widzę, że jest spora aktywność i postanowiłem dołączyć do społeczności oraz założyć swój dziennik. Trochę o mnie Przygodę z treningami zacząłem od siłowni, ale szybko z niej zrezygnowałem powodu problemów z nogą, którą od 3 roku życia miałem kilkukrotnie operowaną - biodro, wydłużanie, śruby itp.), co wykluczyło od razu z treningu przysiady, martwe ciągi i w ogóle trening dołu. Po wstępnym okresie i zaznajomieniu się z zagadnieniem trenowania uznałem, że takie treningi nie mają najmniejszego sensu bo nei da się progresować bez głównych bojów. Po tym czasie miałem przerwę, aż do trafienia na kalistenikę, a dokładniej na plan Armstronga dotyczący podciągania, który postanowiłem zrealizować. Po 2 miesiącach sumiennego treningu byłem w stanie wykonać 22 podciągnięcia nachwytem i złapałem zajawkę na taką formę treningu. Dokupiłem poręcze i trenowałem dipy z podciąganiem. Później przez własną głupotę w pracy uszkodziłem rotator w prawym barku i miałem 3 miesiące przerwy. Po tym czasie niby wracałem do treningu, ale nie były one regularne i tak przewegetowałem 2 lata. Przez ten czas przeplatały się różne formy treningu: obwody, piramidy, z ciężarem. Od nowego roku 2019 postanowiłem wrócić i nawet przez 1 miesiąc się to udawało, ale z powodu pisania pracy inż. znowu przerwałem, a później zmagałem się z przemęczeniem przedramienia, które (chyba) udało się ogarnąć po miesiącu rolowań i rozciągań. Obecnie wykonuję w ramach rozgrzewki wzmacnianie rotatorów (przywodzenia, odwodzenia, YTWL) oraz rolowanie i rozciąganie przedramion. Główny trening, do którego wróciłem po 2 miesięcznej przerwie wykonuję obecnie bez planu i jest on w formie "ogólnorozwojowej", aby przygotować ciało do wysiłku. Myślę ,że w tych paru zdaniach przedstawiłem trochę swoja sytuację oraz historię z początkami i mam nadzieję ,że nikt nie będzie pytał, dlaczego w treningu nie ma nóg ? Teraz konkrety: Wiek 24 Wzrost 181 cm Waga 72 kg Wymiary: Biceps: prawy 35, lewy 34,5 Klatka: 100 Brzuch: 77/80/83 (talia/pępek/poniżej) Łydka: 39 Udo: 57 Max-y: podciąganie nachwyt - 14 dipy - 25 pompki - 30 Zdjęcia dodam w załączniku. Jeśli chodzi o moje cele to głównie jest to poprawa sylwetki, nie zależy mi na elementach. Lubię treningi bazy, także z dodatkowym obciążeniem do pasa. Mam dylemat odnośnie kierunku, który powinienem obrać, a dokładniej: ogólnie jestem szczupły, więc oczywiste jest, aby wejść na dodatni bilans kcal i "masować", ale z drugiej strony jestem dosyć mocno "podlany" na brzuchu czego nie widać na zdjęciach z przodu, ale z pozycji bocznej już bardziej (dodatkowo zdjęcia robione w odbiciu lustra, na których sylwetka wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości). Gdyby ktoś stojący kiedyś przed podobnym wyborem mógł się wypowiedzieć byłbym wdzięczny. Co do planu treningowego to po wskazówkach od Was odnośnie celu jaki powinienem obrać postaram się ułożyć sam i dodać do sprawdzenia.
  15. koteł

    koteł

×
×
  • Dodaj nową pozycję...