Skocz do zawartości
MalikFreeman

"Rozciąganie odprężone" Pavla Tsatsouline'a

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj ciężko jest mi podawać ciekawe i wartościowe tematy, ale podczas jednej wymiany zdać zaświeciła mi się lampka.

 

Towarzysz Tsatsouline wydał interesującą książkę, odnosząc się do wypracowania większej gibkości, elastyczności i rozciągliwości ludzkiego ciała, bezwzględu na wiek.

 

Żołnierze Specnazu bardzo boleśnie mogli się o tym przekonać. Efekt? Najzdolniejsi i najpracowitsi podopieczni Pavla wykonywali szpagat francuski i poprzeczny już po 3 miesiącach praktyk, a inni najpóźniej do 9 miesięcy. 

 

Warto stosować dekompresje kręgosłupa.

 

Możno urosnąć:). 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Właśnie potrzeba mi rozszerzenia wiedzy w tejże tematyce, muszę posiąść tą książkę jakoś 😄 No i tym bardziej fajnie że zapodałeś ten temat bo ostatnio mnie nachodzi myśl żeby wziąć się za szpagat 😄 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Mam tą książkę 🙂

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to nauka obsługi aplikacji google dysk mnie nie ominie:D. 

 

Jak wrażenia:)? Próbowałaś może coś przy czym o mało się nie połamałem, czyli zaawansowane ćwiczenia na skrajną gibkość?:)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Zipola jak zwykle ma wszystko co fajne 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Potrzebowałam tą książkę bo sama sobie robiłam badania, jaki rodzaj rozciągania bardziej działa 🙂 Metody w tej książce są świetne ale też trzeba się ich dobrze nauczyć. Najlepsze efekty miałam jak ćwiczyłam metody z tej książki z pomocą drugiej osoby, lepiej wtedy działa niż samemu (nie tylko jako dążenie do szpagatu ale też np. na poprawę mobilności barku itp.) lub z gumą do podciągania też na zasadzie metod z tej książki (jak to robić z gumą można zobaczyć w książce ,,Bądź sprany jak lampart " ) 😀

P.S. Nie zrobię szpagatu bo moje rozciąganie to takie było, że raz miałam czas a innym razem nie. Ale teraz mając już więcej możliwości mam zamiar też się rozciągać. Jak wrócę z pracy to pokażę Wam zdjęcie z tej książki co chce umieć zrobić 😄

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

To jak Ty tyle tych książek czytasz to masz głowę pełną wiedzy 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Akurat to rozciąganie mnie interesowało i chciałam dużo o nim wiedzieć ale mam w domu jeszcze trochę książek, których nie przeczytałam 😄

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ponownie pojawia się kwestia braku czasu 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Dokładnie 😄 ale niektóre przypadki były też takie, że ,,chcę tą książkę bo na pewno się kiedyś przyda" i jeszcze się nie przydała 😄

 

I gdzieś ten temat już był ale jeszcze raz napiszę, ze polecam książkę ,,Bądź sprawny jak lampart" Biblia dla każdej trenującej osoby 🙂

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

To wiem jaką pierwszą lekturę muszę przeczytać, dzięki 😄 

Może jeszcze nie jest ich czas więc dlatego 😄 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

One wszystkie się kiedyś przydadzą 😁

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, ZIPOLA napisał:

Dokładnie 😄 ale niektóre przypadki były też takie, że ,,chcę tą książkę bo na pewno się kiedyś przyda" i jeszcze się nie przydała 😄

 

I gdzieś ten temat już był ale jeszcze raz napiszę, ze polecam książkę ,,Bądź sprawny jak lampart" Biblia dla każdej trenującej osoby 🙂

Książka bardzo dobra, chociaż niektórzy fizjoterapeuci twierdzą, że w połowie, bo mobilizacje nie do końca działają. Ja polecam, spora dawka wiedzy i objętościowo to rzeczywiście można nazwać biblią, czytam wyrywkowo od czasu do czasu 🙂

 

Ja mam książkę Tsatsouline "Superstawy. Sprawność sportowa w każdym wieku" ale tylko przejrzałem i nie praktykowałem. Generalnie pełna ilustracji (jakieś 30 ćwiczeń, niektóre jak szpagaty są raczej dla mnie nieosiągalne 😄 ) i niektóre wybrane ćwiczenia pewnie włączę do mojego "mobility" albo rozgrzewki.

15 minut temu, ZIPOLA napisał:

One wszystkie się kiedyś przydadzą 😁

 

mam podobnie, czasami kupuje kilka książek które chce kiedyś przeczytać i dla niektórych to kiedyś jeszcze nie nadeszło, ale kiedyś się jeszcze przydadzą 🙂

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

A słyszałeś osobiście jak jacyś fizjoterapeuci tak mówili? 😉

 

Jak będziemy tak robić to w końcu się nazbiera tyle tych książek, że się zapomni jakie się ma 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, ZIPOLA napisał:

A słyszałeś osobiście jak jacyś fizjoterapeuci tak mówili? 😉

 

Jak będziemy tak robić to w końcu się nazbiera tyle tych książek, że się zapomni jakie się ma 😄

widziałem dwie recenzje na youtube, to mówili to samo - że z tymi mobilizacjami bywa różnie, ale generalnie polecali książkę. fizjo do którego ja chodzę też mi mówił, że samo rolowanie niektórych obszarów działa tylko na chwilę i do tego trzeba jeszcze dołożyć jakieś rozciągnięcie oraz wzmacnianie mięśni powiązanych z rolowanym obszarem + powtarzać przez dłuższy czas żeby układ nerwowy się zaadoptował (fizjo jest dobry, widziałem tam już sportowców od MMA i dawną bokserkę)

 

sam się interesuje fizjoterapią od dłuższego czasu i na przykładzie moich np łydek mogę potwierdzić - samo rolowanie dawało ulgę tylko na chwilę, jak dołożyłem odpowiednie rozciąganie + wzmacnianie to przestały się spinać.

 

  • Lubię to 1
  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

W tym masz rację, działa na chwilę 🙂Dlatego też łączyłam to z dodatkowym rozciąganiem. Kiedyś też chodziłam na zajęcia grupowe ,,mobility" jak się tego wszystkiego uczylam i tam trener też zawsze robił ,,wbijanie piłek" z rozciąganiem przez co w komplecie świetnie to działało jak się chodziło na te zajęcia jakiś czas 🙂

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Fizjoterapia to dobra sprawa, często żałuję że nie poszedłem w tym kierunku 😞

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Prawie wszyscy w rozciąganiu mają główny cel: szpagat a ja bardzo chciałam zrobić taki coś z tej książki 😄 szpagat oczywiście też ale ciekawiej jest dążyć do roznych innych pozycji, które i tak w przyszłości spowodują, że będzie się dobrze rozciągniętym i szpagat też się zrobi 😄

IMG_20190302_101723.jpg

  • Jest moc! 1
  • Że co? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, ZIPOLA napisał:

Prawie wszyscy w rozciąganiu mają główny cel: szpagat a ja bardzo chciałam zrobić taki coś z tej książki 😄 szpagat oczywiście też ale ciekawiej jest dążyć do roznych innych pozycji, które i tak w przyszłości spowodują, że będzie się dobrze rozciągniętym i szpagat też się zrobi 😄

 

Ja akurat jestem w mniejszości, nie zależy mi jakoś szczególnie na szpagacie, ale na w miarę dobrych zakresach ruchu 🙂 to co wkleiłaś mi się wydaje jeszcze bardziej hardcore niż szpagat 🙂 ale ja mam akurat sztywne biodra od siedzenia, efekt uboczny zawodu

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

To masz dobre podejście 🙂

Wielu osobom na siedzący tryb życia pomagało wbijanie piłek w prostowniki oraz mięśnie przy zgięciach biodrowych. I wtedy ,,sztywne biodra" przestawały być sztywne. Oczywiście to było jako dodatek do rozciągania 🙂

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ZIPOLA napisał:

To masz dobre podejście 🙂

Wielu osobom na siedzący tryb życia pomagało wbijanie piłek w prostowniki oraz mięśnie przy zgięciach biodrowych. I wtedy ,,sztywne biodra" przestawały być sztywne. Oczywiście to było jako dodatek do rozciągania 🙂

mi też pomaga wbijanie piłek, mam swój mały zestaw. to i odpowiednia mobilizacja dużo daje. ja akurat biodra mam zalepione bo nigdy ich jakoś specjalnie nie rozciągałem, uprawiałem różne sporty i było w miarę ok, spięły mi się kiedyś po kontuzji na siłowni i teraz powoli ogarniam to z fizjoterapeutą

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

To masz troszkę inną sytuację. Ale dobrze, że zadbałes o to, żeby coś z tym zrobić 🙂

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Masakra jak to ogarnąć 😄  @ZIPOLA może chcesz mały challenge? 😄

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Challenge - lubię takie wyzwania 😁

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No i super, rok Ci wystarczy? 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...