Sorki za nieobecność, ostatnimi czasy miałam 12h w pracy, a wczoraj 10 i już nie dałam rady :E Dziś na szczęście wolne. Trening bedzie na 110%.
Smutne to jest, że człowiek jest tak uzależniony od pracy. ;/ Praca powinna być "dodatkiem" do dnia. Idziesz na 6 h, wracasz o 12 i masz dzie? dla siebie, a nie na odwrót
Zmieniając temat, to przestałam liczyć kcal i redukcja lepiej mi idzie niż z liczeniem :D Na wadze niby tyle samo, ale widzę po sobie, że jakby trochę mniej ;D
Idę po prezent dla Mamy