U mnie dziś rest day, odpuściłam siłownię, odrobię ją jutro, po egzaminie. Cały dzie? zakuwam i o mięśniach i ich przyczepach, stylach i technikach fitness, matko ile tego jest. Niby umiem, ale boję się, że nie zdam.
Po egzaminie odreaguję sobie ten stres na siłowni, niezależnie od tego czy zdam czy nie.
Piję już trzecią kawę, bo ledwo kontaktuję.
Miłego weekendu ;-) Przede mną czeka jeszcze zeszyt :D