Dziś nogi i brzuch.
Dobrze, że zrobiłam najpierw nogi, bo jak już je zrobiłam to nie mogłam ustać, teraz takie waciane trochę mam :P Brzuch standardowo to co zawsze + side plank. Podczas treningu taki niemiłosierny głód mnie złapał, że musiałam zapić to białkiem i wziąć kawałek czekolady, żeby energia przyszła :P
Ogólnie robię lekką redukcję do wakacji, na razie dałam -200kcal. Czyli mam obecnie 2000. Nie będę szalała z odejmowaniem kalorii, bo pamiętam doskonale jak się czułam przy 1600 czy tam 1500, masakra to była.
Przez cały maj będzie 2000. :D Potem zobaczymy, jak będzie szło dalej to tyle zostanie. I aero 3-4x na tydzie? po 30-35min. Będą to biegi, a jak rower to godzina, bo lubię.