Ja gdy robie ostatnie powtórzenie, gdy nie mam już sił zawsze robie jeszcze jedno te ostatnie i staram się żeby technika była perfekcyjna. Uwielbiam to "palenie" w mięśniach, gdy podskakuje wtedy z zadowoleniem odbytej serii. Podczas tego ostatniego powtórzenia myśle tylko o tym które to jest i już wiem, że przy następnym treningu zrobie minimum o jedno więcej.
A co do lustra to też zawsze się oglądam :D
na początku to było smutne ale teraz kiedy widać każdy mięsie?, bardzo mnie to motywuje