Skocz do zawartości
Workout Athletes

Siwa

Legendarny User
  • Liczba zawartości

    2 104
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Siwa

  1. Ale fascynujące jest to, że ktoś pomimo braku czasu, jakoś go znajduje na ćwiczenia. Ba! I jeszcze opisuje wszystko Aż fajnie się czyta.
  2. No fakt, jestem w lepszej sytuacji, ale pamiętaj: :P
  3. Dzisiaj się nie nudziłam :D Zakuwałam do egzaminu sobotniego (jak pomyślę to aż się boję), najważniejszy w tym semestrze i, całe szczęście, ostatni Połączone będzie kilka przedmiotów, bo uczy nas ich jedna babka i będzie jeden wielki egzamin xD M.in. z choreoterapii, różne style i techniki fitness, podstawy aerobiku i anatomia. Zrobiłam sobie też przerwę, w której katowałam dalej planche, przy okazji l-sit, podciąganie i próby hs (przy ścianie, ale coraz lepiej idzie i tylko na początku się opieram), i próby pompek w staniu na rękach - ale jestem w stanie tylko troszkę się opuścić :P Idę teraz spać :D
  4. U mnie podobnie z moim stawem skokowym, odrzuciłam już nawet rower i chodzę w stabilizatorze, bo cienko jest. Eh, życie...
  5. To zmie? go, urozmaić. Nie rezygnuj
  6. Będę opisywać na bieżąco efekty tych treningów i progres ;D
  7. Jak nie masz nic na obronę to wpier.... się należy. :D
  8. Haha to tak samo jak ja ;-) tzn. jak miałam zdrową nogę. to mój stały dystans. :D
  9. I w sumie tyle wystarczy :P Oby do przodu ;-)
  10. Wyszło fajnie, ale dlaczego o 5 rano? :d
  11. Ile kilometrów biegasz? Pytam z ciekawości, bo potrzebuję porównania :P
  12. a te kinesio tape to zakłada się samemu, czy jakiś szpecjalista od tego jest?
  13. Ja już po 22 km rowerkiem. :D Pogoda prawie wymarzona. Sło?ce, nawet ciepło, tylko ten wiatr No i kostka puchnie. A wiem, że skręcona nie jest, jeśli pójdę do lekarza to przepisze mi żel, który sobie już z resztą kupiłam...
  14. Moje trzęsienie było spowodowane jednym z najcięższych treningów ever. Nowy plan na siłowni zmusza mnie do użycia matematyk (o, zgrozo!). Opiszę o co chodzi. Mam pierwsze ćwiczenie: *wyciskanie techniczne. Załóżmy, że w I tygodniu wyciskam sam gryf (20kg). I teraz: robię 2 serie z tym gryfem po 12 powtórze? i 2 serie z maksymalną liczbą powtórze? (najwięcej może być 30) = 2x12(20kg) + 2 max (20kg) (w tym przypadku 30 i 30). Teraz zaczyna się matematyka. Dodaję te dwa maksy i dzielę przez ich liczbę, czyli przez dwa. Od wyniku odejmuję liczbę powtórze? z pierwszej serii (12) i wychodzi wynik, który też dzielę przez 2. Wychodzi mi wynik. Teraz jaśniej: 30+30=60 60:2=30 30-12=18 18:2=9 ---> o tyle muszę zwiększyć ciężar w następnym tygodniu w tym ćwiczeniu. Miesiąc robi się 2 serie po 12, następny miesiąc 3 serie po 12 i tak aż do 6-ciu. I tak mam obliczać wszystkie ćwiczenia, które robię. Dziwna metoda, przyznam się, że pierwszy raz o niej słyszałam, ale podobno popularna (?). Po pierwszym treningu z nowym planem, postanowiłam dalej opanowywać mój Dragon Flag (nie jest najgorzej :D ), zrobiłam komplet ćwicze? na brzuch (uginanie wyprostowanych nóg do kąta prostego, zgiętych nóg do klatki, spięcia brzucha, brzuszki do pozycji V). Na koniec dodałam sobie 15 min na rowerku. Całość zajęła mi 2,5h w tym pogaduszki i objaśnianie planu :P Dziś przyznam się, że nic nie ćwiczyłam. Rano wskakuję na rower i jadę przed siebie, wieczorem siłka +planche
×
×
  • Dodaj nową pozycję...