Treningi zawieszam całkowicie na parę dni, bo sobie skręciłam znów staw skokowy, tym razem lewy. Ale stało się to w tej samej miejscówie co poprzednio. Jeszcze w urodziny :D Nie, nie byłam pijana, biegłam po mokrych płytkach i jakoś tak się zrobiło. :P
Jestem chwilowo uziemiona, bo już bym dawno była w szpitalu, ale mój tatko wraca z delegacji i zapomniał kluczy I ktoś musi być w domu...
Chyba przedawkowałam tabsy przeciwbólowe xD