Skocz do zawartości
Dynloth

Jakie sztuki walki trenowałeś?

Rekomendowane odpowiedzi

Wspomnienia z tego wydarzenia są super 🙂 Jeszcze potem robiliśmy specjalnie różne przypały na mieście. Jak to się mówi, było się młodym i postrzelonym 😄 

Ja to jedno piwko wypiłam, Dębowe. Jakoś nie kręcił mnie nigdy aż tak alkohol. Oczywiście, że były czasy gdzie napiło się więcej ale to nie było często.

Miałam jeden stopień. Z reszty się wycofałam i po prostu sobie ćwiczyłam. To były czasy kiedy mniej wierzyłam w siebie 😄 Ale było, minęło i już tak nie jest 🙂

  • Że co? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Teraz Street Workout i dietetyka a za rok hajsy z tego 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już kiedyś prowadziłam treningi grupowe ze Street Workout w siłowni i hajsy z tego były 😁

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No ale wyżyć z tego by się nie dało chyba nie? 😄

Ja prowadziłem jednocześnie treningi grupowe w liceum, studio pole dance i na siłowni pon-pią i z tego wychodziła mi połowa średniej krajowej więc przeżyc z tego to marne szanse 😄

Może i prowadzenie własnego klubu to i byłoby bardziej dochodowe 😄

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dało się z tego wyżyć. Ale najważniejsze było dla mnie spełnić swój cel. Czyli mieć swoją grupę, którą będę uczyć 🙂 I udało się wprowadzić zajęcia Street Workout do siłowni, w której pracowałam 🙂

Ty z tego co piszesz zdobywałeś duże doświadczenie a to też jest cenne 🙂

Własny klub to dobry pomysł ale jednocześnie skomplikowany, bo trzeba dobrze go rozkręcić, żeby był na niego popyt. Zwłaszcza, że konkurencja rośnie 😁

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No to cel osiągnięty więc i duma jest 🙂

Owszem konkurencja rośnie, poziom również rośnie, ale to jak prowadzisz treningi i jak przekazujesz wiedzę też ma znaczenie, a tu nie każdy ma o tym pojęcie. 😄

Poza tym ktoś kto ćwiczy sam i ma osiągi spoko, a przyjdzie mu prowadzić trening z 10 osobami i będzie problem jak tu zacząć i co tu robić😄

Nie no co do własnej grupy to chyba bym nie chciał się w to bawić, ubezpieczenia, papiery itp to nie dla mnie 😄 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej siłowni te zajęcia S.W. były jako jedne z zajęć fitness więc nie było jakichś ubezpieczeń itp. 😁

Żeby mieć swój klub trzeba właśnie przyciągnąć ludzi wiedza i podejściem 🙂

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ano właśnie a to oznacza większy wymagany budżet początkowy 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No chyba że byśmy się złożyli po jakieś 100.000 w kilka osób 🤣

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajomy kiedyś mówił, że w Katowicach była kiedyś lub jeszcze jest taka instytucja, w której pożyczało się 50 000 i oprocentowanie zrobili na 1% specjalnie, żeby łatwiej było zacząć biznes i szybciej spłacać. Trzeba było jeszcze im pokazać fakturki, że się kupiło to co miało się kupić 😁

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

W sumie ciekawa inicjatywa, jak pożyczymy na kilka osób to zawsze będzie łatwiej 😄

 

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×