marcc1997
Aktywny Użytkownik-
Liczba zawartości
442 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Blogi
Kalendarz
Galeria
Sklep
Zawartość dodana przez marcc1997
-
Niedawno robiłem dodatkowy, krótki, bo około 10 minutowy trening na brzuch, który jest moją piętą achillesową .. :/ Znalazłem w sieci taki plan : fitness.sport.pl/fitness/1,107701,14474830,3_cwiczenia_na_brzuch__ktore_daja_szybkie_efekty.html Może ktoś ćwiczył tym planem i ma jakieś zdanie na jego temat? A jak nie to znacie jakieś ćwiczenia, które można byłoby robić codziennie wieczorem, a nie obciążałyby kręgosłupa? //Edit by @Dynloth [small]1. Użycie tagu URL. [/small]
-
Według mnie lepiej jakąś mieszankę niż sam zielony :P
-
Za każdym razem jak widzę Twój komentarz to już się motywuję :D Z moim odżywianiem się jest różnie, raz potrafię się powstrzymać i za wieczór zjeść tylko serek wiejski, a nieraz mówię sobie "od jutra redukcja i jeszcze zjem kilka kromek chleba z nutellą" Nie wiem kto wymyślił nutellę, ale powinni zakazać sprzedaży tego produktu. Myślę, że spowalnia spalanie tkanki tłuszczowej wielu ludziom .. :D
-
W sumie bardzo fajny pomysł co jakiś czas regularnie próbować bić swoje rekordy :D
-
To ja się cieszę, że mogę być w Waszej drużynie :D Niby grożą 3 lata, ale to już by musiało chyba dojść do zabójstwa, co by zarejestrowały kamery, w innym wypadku raczej nic nikomu nie grozi za nieudzielenie pomocy, bo zawsze się może jakoś wytłumaczyć "bolał mnie ząb i nie dałbym rady, itp..." Z LOL'em podałeś bardzo dobry przykład, u mnie w klasie licealnej około połowa osób w to gra .. I wyglądają jak wyglądają
-
Witam Wszystkich ! Założenie dziennika planowałem miesiąc temu, kiedy zacząłem trenować SW, ale myslałem, ze zapał mi szybko minie i nie będę w stanie go prowadzić. Ta strona bardzo mnie motywuje i mam nadzieję, że teraz, gdy będę prowadził swój dziennik będzie jeszcze lepiej! :D Nazywam się Marcin, mam 16 lat. Sport uwielbiam od zawsze, już na początku podstawówki grałem w piłkę ze starszymi kolegami na boisku obok domu. Przez lata brałem udział w wielu zawodach, mam pułkę pełną pucharów, i medali, głównie z tenisa stołowego. Jednak najbardziej cieszą mnie medale z zawodów w pchnięciu kula, ponieważ przez 3 lata gimnazjum wygrałem wszystkie zawody za jakich byłem , tj. 3x zawody powiatowe, 2x zawody rejonowe. Każde z moich pchnięć, nawet te najgorsze dawały mi zwycięstwo. Przez 1,5 roku trenowałem Taekwon-do, od początku stycznia do połowy kwietnia ćwiczyłem w domowej siłowni, o od 14.08.2013r Street Workout. Jestem raczej spokojny, nie wdaję się w bójki, chyba że widzę jak ktoś potrzebuje pomocy, ale sam nigdy nie prowokuję. Jestem wysoki, mam 193cm wzrostu i ważę 95kg. Nie piję, nie palę, chociaz presja kolegów jest ogromna, próbuję pokazać innym, że nie trzeba imprezować, zeby być szczęśliwym, namawiam coraz więcej osób do wybrania tej samej drogi. Nie znoszę cwaniaków, gardzę nimi !! Dziennik Treningowy założyłem, z kilku powodów: - z powodu większej motywacji - chciałbym w przyszłości mieć co wspominać - chciałbym otrzymywać rady z Waszej strony - chcę widzieć postępy pracy Mam w domu na kartce wypisane ponad 20 łatwiejszych i trudniejszych celow, których tu nie będę wypisywał, a chciałbym je wszystkie kiedyś zrealizować. Na chwilę obecną marzy mi się nauczyć handstand do połowy rudnia, bo obiecałem siostrze, że na jej urodziny będę chodził na rękach :D Mój plan treningowy: Te 2 plany trochę mieszam ze sobą. Największy problem mam zawsze z dietą, bo przychodzę ze szkoły i jest juz obiad gotowy i nie potrafię się powstrzymac, żeby nie zjeść pięknego schabowego :D Staram sie ogrniczać slodycze, ale życie zupełnie bez nich nie jest dla mnie mozliwe. :D
-
Niestety większość to cwaniaki, a jak jakiś bije słabszego to według mnie tak samo winny jest ten co jest agresorem jak ten co przechodzi obok tego obojętnie. Ja bym tak nie potrafił ..
-
¦wietny temat !! Opowiem Wam moją historię. Kilka lat temu, początki gimnazjum, byłem wyższy i większy od wszystkich w moim wieku i większości starszych z gimnazjum. W mojej szkole było kilku typowych cwaniaków, którzy szczycili się tym, że bili, poniżali najsłabszych, najmniejszych pierwszoklasistów. Jak przechodziłem obok akcji, gdzie 2 starszych biło jednego słabego, a reszta się patrzyła, albo przechodziła obojętnie, ja nie mogłem na to patrzeć. "Wkraczałem do akcji" i próbowałem odciągnąć cwaniaków, niestety byli silniejsi ode mnie i nieraz ko?czyłem z siniakiem, ale ten bity zdążył uciec, co dawało mi satysfakcję. Od kiedy pierwszy raz konkretnie oberwałem (za to, że powiedziałem do cwaniaka "Jak jesteś kozak postaw się na równego sobie" tyle, że ich było 2 ..) To było jakoś w Pa?dzierniku/Listopadzie. Kilka dni pó?niej zapisałem się na sztuki walki, dodatkowo codziennie w domu ćwiczyłem sam od siebie i moją motywacją nie było to, żeby być kozakiem, tylko to, żeby potrafić pomóc komuś, w przyszłości dziewczynie, może żonie, a teraz słabszym). Można powiedzieć, że po pół roku treningów i już byłem kimś w szkole. Pod koniec pierwszej gimnazjum widziałem jak największy cwaniak w szkole uderzył dziewczynę .. nie wytrzymałem i bez słowa podszedłem i go uderzyłem w twarz. No i zaczęła się bójka. On był kozakiem tylko w gębie, a ja nie chciałem zrobić mu krzywdy, tylko go upokorzyć. Ponad 20 osób widziało jak największy kozak leżąc przyciśnięty do ziemi musi przepraszać i prosić o wypuszczenie. Jak już dałem mu spokój myślałem, że pozbiera kolegów i będzie się chciał odegrać, bo w całej szkole się z niego śmiali. Okazało się, że już nigdy więcej nikogo nie zaczepił, uspokoił się zupełnie. Jak byłem w drugiej klasie to już nie było takich cwaniaków, tylko czasami zdarzały się jakieś bójki, ale nieczęsto. W 3 klasie nie biłem się ani raz, z 2, może 3 razy musiałem tylko powiedzieć komuś, żeby zostawił słabszego i jak się chce bić to zapraszam ze mną, był spokój. Teraz już jest mniej cwaniaków, ale dalej są i będą, takie czasy nastały niestety, ja wolę iść zrobić dobry trening niż chwalić się w poniedziałek ile wypiłem w weekend, albo jak daleko rzygałem. Sory, że tak długo się rozpisałem, ale chciałem to z siebie wydusić gdzieś, gratuluję, jeśli ktoś to całe przeczytał
-
I co, ustanowiłeś rekord? :D
-
Ja ćwiczę 7 razy w tygodniu, czasami odpuszczam niedzielę jedynie. Moje treningi trwają w przedziale czasowym minimum 1h, a max nawet 2,5h. Wchodzi w to około 20 minut rozgrzewki, plan od Dynlotha około 40minut, ćwiczenia na ból pleców co drugi dzie? sobie robię, około 30minut i z 20 minut rozciągania jak mam luźniejszy dzień Dodatkowo czasami dorzucam sobie jakieś ćwiczenia typu ćwiczenie l-shit, frogstand, próby BL czy FL itp
-
A jeśli już nie dasz rady ćwiczyć to chociaż alkohol odstaw na bok :D
-
Ja to zazwyczaj jem serek wiejski lekki i do tego z kromkę/dwie chleba.
-
Wielu chętnie by wzięło udział, ale nieumiejętność robienia muscleupów ich powstrzymuje, w tym ja :D
-
Na tym ostatnim zdjęciu już wygląda zajebiście, teraz wystarczy wejściówki po 10zł i możesz zbierać na kolejne rurki
-
Powodzenia i wytrwałości życzę :D
-
Witam w drużynie ! :D
-
Witam, dobrze trafiłeś, ja też nie mogłem znale?ć w sobie motywacji, a po wejściu na tą stronę i obserwowaniu innych użytkowników po prostu muszę robić kolejne treningi i jest fajnie :D
-
¦wietna grupa, świetny plac, nieprawdopodobne umiejętności. Ciekawe ile czasu zajmuje dotarcie do takiego poziomu jak niektórych na filmiku
-
To co oni Ci zrobili, jak wyglądała ta sytuacja ? Współczuję ..