Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

TRENER

Jaki masz rekord w pompkach? 😄 No to też muszę się do nich przyłożyć 😄 W sensie że pompki na kółkach w wersji mega trudnej? 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pompkach zwykłych, na glebie jestem jeszcze słaby, przed chwilą podpompowałem 34, czyli do wymarzonej 100tki jeszcze muszę się sporo napracować:D. 

Oczywiście, najlepiej takie, jakie wykonywał Dominik Sky... Eksplozywne wypchanie, przy jednoczesnych puszczeniu kółek, klaśnięcie, złapanie kółek i utrzymanie równowagi:D. 

 

Na razie jestem przy poziomie pierwszym XD

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Eee lajcik szybko ogarniesz 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy wzmocnić grzbiet i brzuch:D. 

 

A teraz pozwolę podzielić się spostrzeżeniami, z ostatniego treningu:). Zacznę od końca;).

 

Dzisiaj wdrożyłem w życie rozciąganie. Zostało wykonane o 2 w nocy. Doszedłem do wniosku, że w dotychczasowej egzystencji treningowej brakowało mi właśnie rozciągania, które zaniechałem kilka lat temu. 

 

Podczas wczorajszego rozruchu, jakim był bieg swobodny na odległość 7 km, zauważyłem, że przestał doskwierać mi ból pleców, w dolnym obszarze lędźwi. To oznacza, iż organizm przyzwyczaił się do biegania:). Tuż po bieganiu, sprawdziłem ile razy podciągnę się na drążku. Sobotnie 33 podciągnięć zwykłych nachwytem jest najlepszym wynikiem jaki osiągnąłem do tej pory. Oprócz pull up'ów, sprawdziłem max, w pompkach zwykłych. Próba zakończyła się na 36 powtórzeniach. No i kilka serii wspierania ciągiem na kółkach gimnastycznych, po 1-2 powtórzeniach. 

 

W piątek miałem odpoczywać, lecz spacerując po mieście natknąłem się na plac do street workoutu i mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych postanowiłem się pobawić. Nie zależało mi na objętości, więc skupiłem się na intensywności. Stąd wykonywałem maxy podciągnięć nachwytem i chwytem młotkowym, dipów, sporo serii muscle up'ów na drążku, od 2 do 4 powtórzeń, aby nie stracić jakości. Do tego doszły bar dipy i wznosy nóg do drążka. Podciągnięcia zaczynałem od 29 powtórzeń, kończyłem na 24. 

Musiałem też wyglądać jak wariat, ponieważ wszystkie randomowe osoby były przyodziane w kurtki, a mi było tak gorąco, że pomykałem w samej koszulce:D. 

 

Zapowiada się też tydzień bez treningu:D. Już trzy razy zdarłem tamtem odcisk:P. 

 

 

 

 

15516277460772051297089679956244.jpg

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

O proszę o wyniki godne szacunu brawo 😄 

No to masz odcisk w przerąbanym miejscu gdyż długo się goi tam 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest dobrze, ale może być lepiej:D.

Myślę, że wazelina kosmetyczna i opaska uciskowa na nadgarstek załatwią sprawę szybko:). 

Najwyżej w podciąganiu przemieszczę obciążenie na palce:)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ja w tym miejscu raz tylko miałem zerwany odcisk i to od 540 swing 😄

No i na pewno będzie lepiej 😄

Dobry pomysł, byle i one nie zostały poszkodowane ;O

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łoo, też chce się tego nauczyć:D.

Pod każdym palcem mam w zasadzie odcisk, czyli o paliczki się nie martwię :P. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

W dynamice jest to fajne, że znając szczegóły wystarczy ciągle próbować żeby się udało, więc nawet w ciągu jednego dnia może się coś udać. 😄 Ze statyką już gorzej 😄 No odciski będą nam towarzyszyć przez resztę życia 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to cały dzień poświęce na tutoriale, aby już pierwsza próba wyszła XD. A na poważnie, po nauce podciągania z klaśnięciem za plecami i przełamaniu kilku barier psychicznych, związanych ze strachem przy wykonywaniu elementów dynamicznych, biorę się za tego swinga:D. 

W dłuższej perspektywie mogą być nawet przydatne, ponieważ hartują dłonie, a często nawet charakter:D

  • Lubię to 1
  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Zgadza się, no ja tyle razy na dupsko spadłem że maskara 😄

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I mnie to czeka:D. Namiastką było przeskakiwanie z drążka na drążek (odległość ok. 2metry). Brakowało mi dosłownie dłoni, aby się złapać i złamanie plątaniny myśli, połączonego z lekkim strachem, że spadnę na plecy i tak jak w dzieciństwie ponownie połamiem obojczyk :D.

 

Niestety, z przyczyn losowych nie odbyłem niedzielgo treningu. 

 

Za to wczoraj wykonałem poranną sesję:).

 

Wieczorem pojechałem z bratem na pizze. Wybraliśmy Dzierżoniów. Dwóch ziomków z poprzedniej pracy powiedziało mi kiedyś o dwóch placach do street-workoutu, rozmieszczonych w tym urokliwym mieście, więc zaciekawieni i najedzeni, spacerowaliśmy szukając placu. Jakie było moje zaskoczenie, gdy odnalazłem pośredni cel wyprawy. Nigdy nie spotkałem tak dobrze zaopatrzonego placu, a na kilku trenowałem, nawet w Poznaniu. Trochę się pobawiłem, wykonując nawet wznosy nóg na drążki, czy podciąganie w poziomce, bez katastrowy w jelitach:D. 

15517593264961047298965314791295.jpg

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przed chwilą oglądałem ten plac 😄 Poodba mi się:) Ale Ty masz siły:D 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER
18 godzin temu, MalikFreeman napisał:

I mnie to czeka:D. Namiastką było przeskakiwanie z drążka na drążek (odległość ok. 2metry). Brakowało mi dosłownie dłoni, aby się złapać i złamanie plątaniny myśli, połączonego z lekkim strachem, że spadnę na plecy i tak jak w dzieciństwie ponownie połamiem obojczyk :D.

Na szczęście nigdy nie miałem złamanego obojczyka 😄 No właśnie z dynamiką jest taki problem między innymi przez nią złamałem nogę 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Quake Jutro będę miał nowy rower, więc częściej będę odwiedzał to cudowne miejsce:D. Ostatnia kontuzja lewego barku mogła mnie nieco przystopować. Na szczęście codzienne rozciąganie i powrót do spożywania skorupek jaj, pomógł mi na tyle skutecznie, że dzisiaj wróciłem do wolnych ciężarów:). Zaczyna wychodzić wszystko, nad czym pracowałem w listopadzie i grudniu;). 

 

@Dynloth Miesiąc przewózki w gipsowej zbroi był nawet zabawny. Raz nawet nie wytrzymałem i grałem na w-fie, w piłkę:D. Prędzej czy później zaryzykuję. Wtedy albo pokonam ograniczenie, albo znowu padnę, ale mam nadzieję, że tym razem bez uszkodzenia barku (tak jak ostatnio) czy obojczyka:D. 

 

A oto treningi:

15525960330615593507067210840275.jpg

15525960515269119563704483741409.jpg

15525960647193193693134736769185.jpg

15525960804785840125801311544738.jpg

  • Lubię to 1
  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No właśnie mnie też intrygują te ilości serii muszę tak kiedyś pocisnąć i zobaczyć jakie będą efekty 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez koteł
      Witam, przeglądając Internet trafiłem na forum workoutathletes, którego wcześniej nie znałem, a śledziłem już inne fora tematyczne. Widzę, że jest spora aktywność i postanowiłem dołączyć do społeczności oraz założyć swój dziennik.
       
      Trochę o mnie
      Przygodę z treningami zacząłem od siłowni, ale szybko z niej zrezygnowałem powodu problemów z nogą, którą od 3 roku życia miałem kilkukrotnie operowaną - biodro, wydłużanie, śruby itp.), co wykluczyło od razu z treningu przysiady, martwe ciągi i w ogóle trening dołu. Po wstępnym okresie i zaznajomieniu się z zagadnieniem trenowania uznałem, że takie treningi nie mają najmniejszego sensu bo nei da się progresować bez głównych bojów. Po tym czasie miałem przerwę, aż do trafienia na kalistenikę, a dokładniej na plan Armstronga dotyczący podciągania, który postanowiłem zrealizować. Po 2 miesiącach sumiennego treningu byłem w stanie wykonać 22 podciągnięcia nachwytem i złapałem zajawkę na taką formę treningu. Dokupiłem poręcze i trenowałem dipy z podciąganiem. Później przez własną głupotę w pracy uszkodziłem rotator w prawym barku i miałem 3 miesiące przerwy. Po tym czasie niby wracałem do treningu, ale nie były one regularne i tak przewegetowałem 2 lata. Przez ten czas przeplatały się różne formy treningu: obwody, piramidy, z ciężarem. Od nowego roku 2019 postanowiłem wrócić i nawet przez 1 miesiąc się to udawało, ale z powodu pisania pracy inż. znowu przerwałem, a później zmagałem się z przemęczeniem przedramienia, które (chyba) udało się ogarnąć po miesiącu rolowań i rozciągań.
      Obecnie wykonuję w ramach rozgrzewki wzmacnianie rotatorów (przywodzenia, odwodzenia, YTWL) oraz rolowanie i rozciąganie przedramion. Główny trening, do którego wróciłem po 2 miesięcznej przerwie wykonuję obecnie bez planu i jest on w formie "ogólnorozwojowej", aby przygotować ciało do wysiłku.
      Myślę ,że w tych paru zdaniach przedstawiłem trochę swoja sytuację oraz historię z początkami i mam nadzieję ,że nikt nie będzie pytał, dlaczego w treningu nie ma nóg 🙂
       
      Teraz konkrety:
      Wiek 24
      Wzrost 181 cm
      Waga 72 kg
       
      Wymiary:
      Biceps: prawy 35, lewy 34,5
      Klatka: 100
      Brzuch: 77/80/83 (talia/pępek/poniżej)
      Łydka: 39
      Udo: 57
       
      Max-y:
      podciąganie nachwyt - 14
      dipy - 25
      pompki - 30
       
      Zdjęcia dodam w załączniku.
       
      Jeśli chodzi o moje cele to głównie jest to poprawa sylwetki, nie zależy mi na elementach. Lubię treningi bazy, także z dodatkowym obciążeniem do pasa. 
      Mam dylemat odnośnie kierunku, który powinienem obrać, a dokładniej: ogólnie jestem szczupły, więc oczywiste jest, aby wejść na dodatni bilans kcal i "masować", ale z drugiej strony jestem dosyć mocno "podlany" na brzuchu czego nie widać na zdjęciach z przodu, ale z pozycji bocznej już bardziej (dodatkowo zdjęcia robione w odbiciu lustra, na których sylwetka wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości).
      Gdyby ktoś stojący kiedyś przed podobnym wyborem mógł się wypowiedzieć byłbym wdzięczny.
      Co do planu treningowego to po wskazówkach od Was odnośnie celu jaki powinienem obrać postaram się ułożyć sam i dodać do sprawdzenia. 
       
       
       
       



    • Przez Szymanek1922
      Witam! Jestem tu nowy. Post o plan został wysłany.
      O to moje maxy: 
      Max podciągnięć: 10-12
      Max pompek: 25-30
      Max dipów: 10-15 
      Nie jest chyba źle, trenuje w sumie z 2-3 miesiące regularnie albo i mniej 😄
      Chciałbym zakładając ten dziennik śledzić swoje poczynienia i właśnie być regularny 😄
      Mój cel? Zbudowanie mocnej, solidnej bazy i potem skupić się na elementach 😄
      Pozdro!
    • Przez ChudyByk
      Hej wszystkim! 
      Jakoż w końcu zdecydowałem się zmienić siebie i mój wygląd, postanowiłem otworzyć ten dziennik licząc na to, że wspólnie ze mną pomożecie mi przebrnąć przez całą drogę zmian.
      Głównym moim celem jest to, żeby  zbudować masę mięśniową, móc zrobić 10 podciągnięć nachwytem i zwiększyć liczbę pompek, stanąć na rękach bez pomocy ściany, zrobić MU, w przyszłości jakieś elementy. W skrócie - zmienić  wygląd 😄 
       
      Moje parametry:
      Wzrost:  1.86
      Waga: 65kg
      Max podciągnięć: Podchwytem 4, nachwytem 1
      Max pompek: 10
      Max dipów: 1
      Max przysiadów: 40
      Max brzuszków: 38
      Zobaczymy jak bardzo się to zmieni po 2 miesiącach, bo jak na razie jest słabo, ale motywacji nie brakuje.
      PONIEDZIAŁEK:(KLATKA+TRICEPS)
      Pompki z rękoma szeroko 5/5/5/5/5 Pompki diamentowe  5/5/5/5/5 Pompki z nogami na podwyższeniu 5/5/5/5/5 Dipsy max/max/max/max/max Pompki na kostkach 5/5/5/5/5  
      WTOREK: (ABS)
      Brzuszki do pozycji V 10/10/12/12 Wznosy kolan do klatki piersiowej 8/8/10/10 Mostek(plank) 40s/40s/45s/45s Scyzoryki 30s/35s/35s/35s Crunch Kicks 12/12/14/14  
      CZWARTEK: (PLECY+BICEPS)
      Podciąganie podchwytem max/max/max/max/max Podciąganie Incline PullUp Podchwyt 10/10/12/12 Podciąganie nachwytem max/max/max/max/max Podciąganie Incline PullUp Nachwyt 10/10/12/12 Powolna negatywna faza ruchu podciągania, czyli podskok i powolne opuszczanie/lub podciąganie z gumą max/max/max/max/max  
      PIĄTEK: (BARKI+PRZEDRAMIĘ)
      Pompki z rękoma przy biodrach 5/5/5/5/5 Podciąganie samymi barkami w zwisie 10/10/12/12 Podciąganie na ręcznikach 5/5/5/5 Pompki na piłce 10/10/10/10 Hindu Push Ups 5/5/5/5/5  


       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...