Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

TRENER

Kurcze jakie Ty dobre rzeczy jesz ? 

Pijasz kawę? Może w takich gorszych dniach pomogła by Ci kawa przed treningiem? ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kawe pijam, są dni ,że faktycznie potrafi pomóc ale są dni ,że mam takie zmulenie ,że koniec ? to są dni w których powinienem sobie odpuścić ale zwykle nie odpuszczam :D. Niestety dzisiaj bez treningu dopadła mnie choroba - mam nadzieję ,że szybko przejdzie, moja odporność jest już nieco lepsza i liczę na to ,że piątkowy trening będzie według planu.

  • Przykro mi 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Kurcze chyba wszystkich po kolei na naszym forum dopadają choroby w tą zimę :(  Zdrowiej szybko bo w piątek musi być ogień ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Update: niestety dalej chory jestem, nie ma co myśleć o treningu :<

  • Przykro mi 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

To bardzo niedobrze ?

U lekarza byłeś jakieś leki bierzesz? ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Początkujący 1985 napisał:

No ja ci powiem ze juz ponad miesiąc walczę z chorobą i narazie przegrywam

 

Współczuje, masakra :/

W dniu 19.01.2019 o 16:06, Dynloth napisał:

To bardzo niedobrze ?

U lekarza byłeś jakieś leki bierzesz? ?

Do lekarza w ostateczności :D bo ci mi lekarz przepisze - jakiś duomax który mi mikroflore jelitową rozpieprzy totalnie, nie opyla sie ;d

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Czyli robisz tak jak i ja - samo przejdzie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Kwas l-askorbinowy lewoskrętny w proszku jest dobry na chorobę ale najlepiej działa jak się na początku choroby bierze. Ten rodzaj witaminy C działa lepiej niż ta z apteki. Można sobie poczytać na necie o szczegółach jeśli ktoś ma ochotę ?

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ja stosuje i pomaga faktycznie. Tyle że najlepiej używać drewnianej łyżeczki do tego ?

15480229413464160917372326777052.jpg

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Albo plastikową bo metal nie syntezuje się z tą witaminą C i się utlenia ?  

I w przypadku choroby bierze się inne, specjalne dawki ?

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ja kiedyś koledze dawkę sypnąłem to nie mógł się od sedesu odkleić ??

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Jeśli tak się robi to faktycznie przeczyszcza ?

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ja miałem ubaw, a kolega był biedny. ?

Także Dante jak będziesz stosował to uważaj na ilość ?

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Dlatego nie można większej dawki brać na raz ?

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eksperymentowałem już kiedyś z witaminą C, faktycznie fajnie jej wziąć więcej przy przeziębieniach, również mam taką w proszku. Taka jeszcze sprawa - nie ma takiego czegoś jak lewoskrętna witamina C to jest bajer, witamina C będzie zawsze prawoskrętna :D. Co nie znaczy ,że jest zła, pamiętajcie żeby łączyć ją z bioflawonoidami wtedy lepiej się wchłania np. miód, ksylitol, citrosept albo wypić witaminkę C a zaraz potem zjeść jakąś pomarańcz. Co do dawki nie ma co przesadzać do 15g max na dzień a nawet mniej. Ja kiedyś przy chorobie przywaliłem 100 gram ,nawet rozwolnienia nie dostałem wtedy, a innym razem po 10 gramach już toaleta, także różnie to bywa :D, ja mam po tym nadwrażliwość więc dla mnie najlepszą opcją by było jeszcze kupienie sobie sprzętu do napełniania kapsułek i robienie sobie samemu tabsów, bo te kwasy mi tyrają szkliwo :D

  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

Ma to sens, bo jak kiedyś dawno temu byłem u lekarza i powiedziałem że biorę lewoskrętną witaminę c to bardzo nie wiedziała o co chodzi ?

No to właśnie jest zależne od tego czy nasz organizm jej potrzebuje bardziej czy mniej, podczas choroby potrzebuje bardziej więc większe dawki nie zaszkodzą. ?

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej ludziska, niestety choroba mnie rozłożyła  i wymusiła przerwę dość długa w treningach, ale wracam z nowymi siłami i szlifujemy formę od początku 😄 najgorzej kiedy zaczynasz dopiero trening i zachorujesz, demotywujące.

  • Lubię to 1
  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No niestety tak bywa, albo choroba się wpierniczy albo kontuzja, tak jak u mnie, zbliżały się rekordy i super progresy i bach złamanie kości strzałkowej i 4 miesiące urlopu 😄 

Trzymam kciuki  i powodzenia! 🙂

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że już wracasz do zdrowia 🙂 Teraz wszystko leży w Twoich rękach 😁🤝

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj weszło lekkie roztrenowanie, nie jestem obecnie u siebie na stancji tylko w domu rodzinnym, ale mam tutaj drążek i kółka gimnastyczne. Dzisiaj:

3 serie pompek po 12 powtórzeń

4 serie podciągania po 5 powtórzeń

3 serie przysiadów z wyskokiem po 12 powtórzeń

Trening w celu roztrenowania, żeby nie mieć zakwasów znowu tak mocnych po powrocie do treningu właściwego, jeszcze takie roztrenowanko zrobie sobie w sobotę, a w Poniedziełk mam zamiar lecieć na nowo z treningiem właściwym. Kilka elementów nowych wchodzi również do suplementacji, zobaczymy jak się sprawdzą.

  • Lubię to 1
  • Jest moc! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TRENER

No to od poniedziałku ogień 😄

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, dzisiaj powtórzyłem ten sam planik, który trzasnąłem w czwartek. Od poniedziałku zaczynam, niestety dostałem plan z uczelni i jest słabo, kończę o 18 często więc trzeba się bedzie dobrze zorganizować z treningami i z dietą. Co do supli planuje wprowadzić long jack extract w celu podniesienia testosteronu, wymieniam ashwagande na różeniec górski, kurkumina idzie póki co out, wejdzie forskolina jeszcze oprócz tego na jelita dodatkowo colostrum dobrej jakości, sacharomyces boulardi.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez koteł
      Witam, przeglądając Internet trafiłem na forum workoutathletes, którego wcześniej nie znałem, a śledziłem już inne fora tematyczne. Widzę, że jest spora aktywność i postanowiłem dołączyć do społeczności oraz założyć swój dziennik.
       
      Trochę o mnie
      Przygodę z treningami zacząłem od siłowni, ale szybko z niej zrezygnowałem powodu problemów z nogą, którą od 3 roku życia miałem kilkukrotnie operowaną - biodro, wydłużanie, śruby itp.), co wykluczyło od razu z treningu przysiady, martwe ciągi i w ogóle trening dołu. Po wstępnym okresie i zaznajomieniu się z zagadnieniem trenowania uznałem, że takie treningi nie mają najmniejszego sensu bo nei da się progresować bez głównych bojów. Po tym czasie miałem przerwę, aż do trafienia na kalistenikę, a dokładniej na plan Armstronga dotyczący podciągania, który postanowiłem zrealizować. Po 2 miesiącach sumiennego treningu byłem w stanie wykonać 22 podciągnięcia nachwytem i złapałem zajawkę na taką formę treningu. Dokupiłem poręcze i trenowałem dipy z podciąganiem. Później przez własną głupotę w pracy uszkodziłem rotator w prawym barku i miałem 3 miesiące przerwy. Po tym czasie niby wracałem do treningu, ale nie były one regularne i tak przewegetowałem 2 lata. Przez ten czas przeplatały się różne formy treningu: obwody, piramidy, z ciężarem. Od nowego roku 2019 postanowiłem wrócić i nawet przez 1 miesiąc się to udawało, ale z powodu pisania pracy inż. znowu przerwałem, a później zmagałem się z przemęczeniem przedramienia, które (chyba) udało się ogarnąć po miesiącu rolowań i rozciągań.
      Obecnie wykonuję w ramach rozgrzewki wzmacnianie rotatorów (przywodzenia, odwodzenia, YTWL) oraz rolowanie i rozciąganie przedramion. Główny trening, do którego wróciłem po 2 miesięcznej przerwie wykonuję obecnie bez planu i jest on w formie "ogólnorozwojowej", aby przygotować ciało do wysiłku.
      Myślę ,że w tych paru zdaniach przedstawiłem trochę swoja sytuację oraz historię z początkami i mam nadzieję ,że nikt nie będzie pytał, dlaczego w treningu nie ma nóg 🙂
       
      Teraz konkrety:
      Wiek 24
      Wzrost 181 cm
      Waga 72 kg
       
      Wymiary:
      Biceps: prawy 35, lewy 34,5
      Klatka: 100
      Brzuch: 77/80/83 (talia/pępek/poniżej)
      Łydka: 39
      Udo: 57
       
      Max-y:
      podciąganie nachwyt - 14
      dipy - 25
      pompki - 30
       
      Zdjęcia dodam w załączniku.
       
      Jeśli chodzi o moje cele to głównie jest to poprawa sylwetki, nie zależy mi na elementach. Lubię treningi bazy, także z dodatkowym obciążeniem do pasa. 
      Mam dylemat odnośnie kierunku, który powinienem obrać, a dokładniej: ogólnie jestem szczupły, więc oczywiste jest, aby wejść na dodatni bilans kcal i "masować", ale z drugiej strony jestem dosyć mocno "podlany" na brzuchu czego nie widać na zdjęciach z przodu, ale z pozycji bocznej już bardziej (dodatkowo zdjęcia robione w odbiciu lustra, na których sylwetka wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości).
      Gdyby ktoś stojący kiedyś przed podobnym wyborem mógł się wypowiedzieć byłbym wdzięczny.
      Co do planu treningowego to po wskazówkach od Was odnośnie celu jaki powinienem obrać postaram się ułożyć sam i dodać do sprawdzenia. 
       
       
       
       



    • Przez Szymanek1922
      Witam! Jestem tu nowy. Post o plan został wysłany.
      O to moje maxy: 
      Max podciągnięć: 10-12
      Max pompek: 25-30
      Max dipów: 10-15 
      Nie jest chyba źle, trenuje w sumie z 2-3 miesiące regularnie albo i mniej 😄
      Chciałbym zakładając ten dziennik śledzić swoje poczynienia i właśnie być regularny 😄
      Mój cel? Zbudowanie mocnej, solidnej bazy i potem skupić się na elementach 😄
      Pozdro!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...